Zapalenie układu moczowego – zimą częściej?

Panuje przekonanie, że pęcherz można przeziębić, dlatego zwłaszcza zimą wszelkie zapalanie układu moczowego próbujemy powiązać z niską temperaturą. Zobacz co sądzą na ten temat specjaliści.

Dr n. med. Przemysław Dudek – specjalista urologii z krakowskiej SCM clinc tłumaczy, że nie ma dowodów naukowych na to, że zapalenie pęcherza mogłoby być powodowane bezpośrednio przez niskie temperatury, jednocześnie dodając, że zimno nie jest również dla naszego pęcherza zupełnie obojętne!

– W medycynie nie ma takiej jednostki chorobowej jak „przeziębienie pęcherza”. Nie wyróżniamy też infekcji związanych bezpośrednio z okresem jesienno-zimowym, czy niskimi temperaturami. Zimno samo w sobie nie powoduje infekcji. Natomiast w niektórych przypadkach może wywierać pewien wpływ na pęcherz, tyle że niebezpośredni. W wyniku wychłodzenia niekiedy dochodzi do pewnej nadaktywności wypieracza. Dzieje się tak u pacjentów dotkniętych neurogennością pęcherza, która powoduje parcie na ten pęcherz. Takie osoby odczuwają chęć częstszego oddawania moczu, np. w wyniku zanurzenia kończyn w zimnej wodzie. Ma to miejsce prawdopodobnie dlatego, że w organizmie, który ulega wychłodzeniu dochodzi do obkurczenia naczyń krwionośnych i gorszej migracji leukocytów. To z kolei może zaburzać odporność, co samo w sobie nie powoduje infekcji, aczkolwiek sprzyja ich rozwojowi – mówi dr Przemysław Dudek.

Co powoduje zakażenie układu moczowego?

Główną przyczyną zapalenia pęcherza moczowego, a bardziej precyzyjne nazywając zakażenia układu moczowego (ZUM) są bakterie i wirusy, w tym głównie bakteria Escherichia coli. Po przedostaniu się przez cewkę do układu moczowego namnaża się, powodując ból, pieczenie podczas oddawania moczu, częstomocz, parcia naglące i uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza moczowego, a niekiedy również krwiomocz, gorączkę, czy nudności.

Jest to najczęściej występujące schorzenie dolnych dróg moczowych, dotykające głównie kobiet, co jest winą budowy ich cewki moczowej. Około 50 proc. osób płci żeńskiej co najmniej raz w życiu przechodziła tego typu infekcję, z czego aż 25 proc. miewa jej nawroty. U mężczyzn schorzenie to zdarza się rzadko, przy czym kiedy się już zdarza, każdą należy traktować jako powikłanie, kwalifikujące się do leczenia antybiotykowego.

Jak wygląda leczenie?

Dr Przemysław Dudek tłumaczy, że w ramach leczenia pojedynczych, niepowikłanych epizodów ZUM czasami sprawdza się samo picie większej ilości wody i leczenie objawowe. Gdy infekcja nawraca należy podjąć bardziej radykalną terapię

Jeśli zakażenia układu moczowego zdarzają się co najmniej 3 razy w ciągu roku, oznacza to, że mamy do czynienia z infekcją nawrotową, która wymaga antybiotykoterapii. W takich wypadkach zawsze zalecam pacjentom najpierw wykonanie posiewu moczu. Dzięki takiemu badaniu laboratoryjnemu wiemy, w jaką bakterię celować i możemy precyzyjne dobrać leczenie – wyjaśnia urolog SCM clinic.

W nagłych przypadkach, przed pójściem do urologa lub lekarza rodzinnego, można przyjmować ogólnodostępne przez 3-5 dni leki na bazie furaginy. Bardzo ważne jest, aby nie skracać czasu ich zażywania. Takie nieprawidłowe dawkowanie, może spowodować, że uodpornimy się na lek i następny razem nie będzie on działał.

Prewencja

W przypadku nawracających infekcji dróg moczowych bardzo ważna jest właściwa profilaktyka. Bardzo ważne są prawidłowe nawyki. Należy bardzo dbać o właściwą higienę intymną, ale bez  nadmiernych irygacji. Należy również zwrócić uwagę na właściwy kierunek przy podmywaniu i podcieraniu. Nawracanie infekcji może mieć również związek z odbywaniem stosunków płciowych.Kobiety cierpiące na nawrotowe infekcje układu moczowego coraz chętniej sięgają też po naturalne suplementy diety na bazie żurawiny, pietruszki oraz soku z czarnej porzeczki. Dobrze jest jednak wiedzieć, że ich skuteczność w zapobieganiu ZUM nie została naukowo dowiedziona.

Raczej nam to nie zaszkodzi, ale nie ma też pewności, czy rzeczywiście pomoże– tłumaczy specjalista urologii, dr Przemysław Dudek.