Zamach na in vitro

Samorządy mogą dostać zakaz finansowania programu in vitro. Ministerstwo Zdrowia przygotowało zapisy, w których proponuje, by warunkiem rozpoczęcia, realizacji i finansowania programu polityki zdrowotnej była konieczność uzyskania pozytywnej opinii prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Agencja ta podlega rządowi, więc to rząd będzie miał ostateczny wpływ na wdrożenie programu in vitro przez samorządy.

Zdaniem opozycji przyjęcie takiej ustawy całkowicie zablokuje możliwość finansowania in vitro w Polsce.  Szef sejmowej komisji zdrowia Bartosz Arłukowcz z Platformy Obywatelskiej mówił, że “rząd zaproponował ustawę, w której chce kontrolować pieniądze wydawane przez samorządowców, m.in. na in vitro. Proponowane przez ministra Radziwiłła rozwiązania mówią o tym, że każdy samorządowiec w kraju – prezydent, burmistrz, jeśli będzie chciał wydać pieniądze na program zdrowotny, będzie musiał mieć zgodę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji – instytucji podległej ministrowi zdrowia”. Zdaniem Bartosza Arłukowcza “rząd nie zatrzymał się na likwidacji” ogólnopolskiego programu refundacji in vitro i chce ingerować w decyzje samorządowców o tym, czy w swoich miastach mogą pomagać ludziom walczącym z niepłodnością.

Była premier i minister zdrowia Ewa Kopacz przypomniała, że program refundacji in vitro wprowadził w 2013 r. rząd Donalda Tuska. “Dawaliśmy szczęście ludziom, którzy w sposób naturalny nie mogli mieć potomstwa. Dzisiaj rząd, w tych swoich religijnych, fanatycznych przekonaniach, zabiera to szczęście Polakom” – podkreśliła Ewa Kopacz.

Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało już rządowy program in vitro wprowadzony przez Platformę Obywatelską. Obecnie prowadzi go kilka miast, między innymi: Częstochowa, Łódź i Poznań. W czerwcu uchwałę w tej sprawie przyjęła rada Warszawy.