Zadbaj o skórę

Izolacja związana z pandemią dla wielu osób oznacza pracę w domu i o wiele rzadsze wychodzenie na zewnątrz – a co za tym idzie czas makijażowego detoksu. Choć to odpoczynek dla skóry, pozbawiona dostępu do świeżego powietrza i słońca narażona jest ona na przewlekłe przesuszenie, które w połączeniu z koniecznością noszenia maseczek narusza jej barierę ochronną. Podpowiadamy jak zminimalizować kłopoty z cerą.

Nie nakładając podkładu i pudru lepiej widzimy problemy naszej skóry. Pomimo braku makijażu odczuwamy pieczenie, swędzenie lub napięcie, a gdy po powrocie do domu zdejmujemy maseczkę, zauważamy zaczerwienienia i podrażnienia.

Dzieje się tak dlatego na naszą skórę wpływ ma wiele czynników: zanieczyszczenie powietrza, warunki pogodowe, podróże (zmiany klimatu) – nie przyzwyczajona do tak szybkich zmian środowiskowych bariera naskórkowa nie wytrzymuje.

Ważna jest też dobrze zbilansowana dieta, bo choć nie ma co popadać w przesadę, to biorąc pod uwagę, że w komórkach naskórka są receptory czynnika insulinoopornego, odpowiadające m.in. za nietolerancję glukozy, możemy się spodziewać reakcji skórnych jeśli przewlekle dostarczamy organizmowi niezbyt zdrowe pożywienie.

Wpływ na stan naszej skóry ma też brak snu, palenie papierosów i stres, który szczególnie teraz towarzyszy nam niemal cały czas.

„Powoduje on działanie androgenne, czyli wyczerpywanie się rezerw nadnerczowych, mających wpływ stan skóry. Stres podbija stan wyjściowy do różnego rodzaju dermatoz” – wyjaśnia dermatolog Małgorzata Huczek.

Do tego na wiosnę nasza skóra najczęściej wygląda gorzej. Wiąże się to z centralnym ogrzewaniem, różnicami temperaturowymi oraz ze spadkiem ceramidów w naskórku, które są bardzo wrażliwe na działanie czynników zewnętrznych, takich jak: słońce, dym papierosowy, zanieczyszczenia powietrza. Źle wpływa na nie także stres.

Niezależnie od tego po 40. roku życia ilość ceramidów w skórze zaczyna spada, a skóra z małą ilością ceramidów jest odwodniona, cienka i mało elastyczna.

Wszystko to wpływa na wygląd skóry, prowadząc do ewentualnych podrażnień, stanów zapalnych, odwodnienia, pogłębiania zmarszczek, trądziku, przebarwień, ziemistego kolorytu i szybkiej utraty jędrności.

Skóra na pierwszej linii frontu

Na działanie czynników zewnętrznych jesteśmy narażeni każdego dnia. Nie na wszystko mamy wpływ, powinniśmy więc zadbać o to, aby jakoś wspomóc swoją skórę, bo bardziej elastyczna jest bardziej wytrzymała i bez problemu spełnia swoją rolę: bariery ochronnej dla całego organizmu i narządów wewnętrznych.

– Aby wspomóc procesy naprawcze skóry, dzięki którym nie tylko będzie ona silniejsza, ale też wizualnie młodsza, należy wzmacniać barierę hydrolipidową skóry. To właśnie ona jest pierwszą linią obrony przed niekorzystnymi czynnikami środowiskowymi – przypomina specjalistka.

Jak ją zatem wzmacniać? Przede wszystkim chroniąc skórę przed odwodnieniem!

Choć można by się spodziewać, że zamknięci w domu chronimy skórę przed szkodliwymi czynnikami, nie do końca to prawda. Brak świeżego powietrza i słońca sprawia, że nasza skóra jest wyjątkowo narażona na suchość czy ściągnięcie. Dodatkowo noszenie maseczek uszkadza barierę ochronną skóry – zakładając je tworzymy bowiem coś w rodzaju okluzji (szczelnego zamknięcie), ograniczając cyrkulację powietrza, pozbawiając jej dopływu tlenu, stwarzając doskonałe uwarunkowania do powstawania stanów zapalnych.

Dlatego podstawą pielęgnacji skóry, szczególnie w czasie izolacji, powinno być nawilżanie i to niezależnie od typu cery czy wieku. Jak to zrobić?

– Naszej skórze potrzebne jest także nawilżanie poprzez odpowiednie kosmetyki. Odpowiednie, to znaczy wykorzystujące dwa podstawowe mechanizmy: zatrzymywanie wody w naskórku, czyli higroskopijność, oraz uzupełnianie warstwy lipidowej – mówi dr Hyczek.

Zdolność zatrzymywania wilgoci ma między innymi kwas hialuronowy, mocznik, gliceryna czy kolagen, które biorą udział w wiązaniu wody w naskórku. Silna bariera ochronna zapobiega za to odwodnieniu, przesuszeniu i chroni przed działaniem szkodliwych czynników z zewnątrz.

Nadmiar higieny niszczy barierę ochronną

Bariera skórno – naskórkowa to mieszanina lipidów z wodą i warstwą rogową naskórka. To ona stanowi pierwszą barierę i jednocześnie punkt wyjścia dla wszelkich stanów zapalnych.

 – Warto więc odpuścić sobie kompulsywne mycie twarzy różnymi preparatami drażniącymi, szczególnie za pomocą szczoteczek, bo powoduje to makabryczne rozszczelnianie się naturalnej bariery ochronnej. Skóra nie jest w stanie poradzić sobie z tym, a my chcąc za wszelką cenę zrobić coś dla swojego wyglądu tylko dokładamy jej jeszcze tysiące składników aktywnych, nie potrafiąc dobrze dobrać kosmetyków – ostrzega dermatolog.

Coraz trudniej nam dobrze chronić skórę, bo środowisko, w którym żyjemy obfituje w niebezpieczeństwa: związki, cząsteczki, które przenikają przez naskórek do wnętrza, powodując podrażnienia, inicjują stan zapalny , pogarszają istniejące dermatozy. Od niedawna mamy nawet nową jednostkę chorobową: zespół wrażliwej skóry, w skrócie SSS (od angielskiej nazwy „sensitive skin syndrome”).

– Na tak zdegradowaną barierę skórno-naskórkową błędem jest nakładanie aktywnych substancji, a już najgorsze jest nakładanie substancji eko, które w większości są nieoczyszczone z alergenów kontaktowych i przy uszkodzonej barierze powodują jeszcze większe problemy” – dodaje specjalistka.

Objawami klinicznymi tego stanu jest dyskomfort, uczucie suchości, napięcia wywołujące ciągłą chęć pryskania sobie skóry wodą, albo okładania lodem. Skóra jest tak nadreaktywna, że preparaty których używaliśmy nie dają ukojenia. Skóra jest zaczerwieniona i wygląda na zmęczoną.

– Warunkiem odbudowy bariery skórno-naskórkowej jest minimalizm kosmetyczny, tzw. skipcare polegający na pominięciu niektórych kroków i ograniczeniu stosowanych na co dzień preparatów aktywnych, takich jak witamina C czy retinol, a zastąpienie ich substancjami biomimetycznymi, czyli odwzorowującymi naturalne substancje, które załatają dysfunkcje naszej bariery skórnej – wyjaśnia dr Huczek.

Chroni

Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele ważnych funkcji pełni nasza skóra. Stanowi barierę ochronną pomiędzy światem wewnętrznym a zewnętrznym. Gdyby tak nie było trudno byłoby nam zażywać kąpieli, bo skóra jak gąbka wchłaniałaby całą wodę. Jednak jeśli ta bariera jest rozszczelniona niektóre szkodliwe substancje mogą wchodzić głębiej. Ważne jest więc, aby zadbać o jakość i spójność komórek oraz o skład osłony międzykomórkowej.

Wiele w ostatnim czasie mówi się na temat mikrobiomu czyli naturalnego płaszcza stanowiącego barierę przeciwbakteryjną. Równowaga ph skóry daje nam gwarancję tego, że drobnoustroje patogenne nie będą się namnażały, zaś każde zachwianie tej równowagi może spowodować dermatozy, takie jak nadkażenia bakteryjne czy łupież.

Z wiekiem naskórek przestaje się złuszczać i nie odnawia tak szybko jak dawniej. Staje się coraz cieńszy i coraz bardziej suchy. Powinniśmy zadbać o to, aby proces ten trwał jak najdłużej, bo dzięki temu odnawialnemu procesowi nasza skóra wygląda młodo.

Jednym ze sposobów aby przedłużyć ten proces jest zadbanie nie tylko o odpowiednie nawilżenie skóry, ale także o jej nawodnienie. Z czasem i ten proces zaczyna szwankować, bo jakość naszego filmu hydrolipidowego, czyli wierzchniej warstwy płaszcza jest coraz gorsza. W momencie jego rozszczelniania następuje większa utrata wody, co sprawia że skóra jest sucha, mało elastyczna, szorstka, o ziemistym kolorze. Wspomaganie procesu odbudowy tego płaszcza powinniśmy rozpocząć już po 25 rż.

I wreszcie skóra posiada naturalną fotoochronę – melanocyty, dzięki którym promieniowanie słoneczne jest odbijane. Jednak w momencie gdy bariera naskórkowa jest naruszona melanocyty nie dają rady i naskórek się uszkadza. Dlatego tak ważne jest zabezpieczanie naszej skóry promieniowaniem uv (a nie tylko przed słońcem) przez cały rok, bez względu na pogodę.

„To są te punkty uchwytu, dzięki którym możemy szukać rozwiązań dla naszej skóry – kremów i innych substancji, które na odpowiednim poziomie pozwolą tę barierę skórno -naskórkową odbudowywać. Musimy ją wspomóc dostarczając składniki, które będą brały udział w różnego rodzaju procesach regulujących pracę komórki” – radzi dermatolog.

Nawadnianie to podstawa

Czynnikami warunkującymi prawidłową barierę skórno-naskórkową są m.in. pierwiastki zawarte w wodzie. Warto szukać też preparatów, które działają okluzyjnie na warstwę rogową, dzięki czemu wygładzają się małe zmarszczki. Niezwykle ważnym w odbudowie skóry jest kwas hialuronowy, który działa głębiej, powodując jej uszczelnianie. Ma on dodatkowo silne właściwości higroskopijne: nawadnia (nie nawilża) i ma umiejętność zatrzymywania wody w naskórku jak żadna inna substancja. Jego przewagą nad innymi preparatami jest fakt, że jest niemy dla skóry, co oznacza, że nie ma właściwości alergicznych. Trzeba tylko pamiętać, że nie jest emolientem, w związku z tym po jego użyciu należy jeszcze nałożyć preparat, który będzie działał na barierę lipidową.

Dbając o skórę musimy niejako zejść do poziomu komórkowego, bo to poszczególne komórki budują nam zdrową tkankę, dzięki czemu wszystkie procesy w niej zachodzące są zbilansowane, a bariera skórno-naskórkową nie uszkodzona.

  • Wiesz, że…

Skóra jest największym organem w ciele człowieka – średnio ma aż 2m2.

  • Ciekawostka

Przyjmuje się, że skóra na powierzchni 5 cm2, łącznie z jej warstwami podskórnymi, zawiera średnio 50 włosów, 80 gruczołów łojowych, 500 gruczołów potowych, 130 punktów czuciowych dotyku, 60 punktów wrażliwych na gorąco, 10 punktów wrażliwych na zimno, 1000 zakończeń nerwów bólowych, 1350 cm kapilarnych naczyń krwionośnych oraz 15 milionów komórek.

Skóra chroni nas przed szkodliwymi czynnikami, takimi jak:

  • urazy mechaniczne,
  • zbyt wysokie lub niskie temperatury,
  • promienie UV,
  • zanieczyszczenia środowiska,
  • smog,
  • patologiczna mikroflora, taka jak np. bakterie, wirusy czy grzyby,
  • a obecnie również suche powietrze w domu czy noszenie maseczek ochronnych.

Monika Wysocka

Źródła:

Webinar Vichy, który odbył się 23 kwietnia 2020 r.

czytelniamedyczna.pl