Szkoła – początek problemów z kręgosłupem

Powrót do szkoły to powrót do ławek i ciężkich plecaków. Jak się okazuje, właśnie źle dobrany plecak i siedzenie w jednej pozycji jest zabójcze dla pleców, kręgosłup jest wtedy tak obciążony, jakby dźwigał co najmniej 10 kg ciężar! – alarmują specjaliści.

O skali problemu świadczy fakt, że zespoły bólowe kręgosłupa są jedną z wiodących przyczyn zgłaszania się do lekarza pierwszego kontaktu oraz znajdują się w grupie chorób najczęściej powodujących niezdolność do pracy. Tymczasem ratuje nas… ruch i przede wszystkim ruch.

Za dużo na plecach.

Dzieci, już od lat wczesnoszkolnych noszą wyjątkowo ciężkie plecaki wypełnione książkami, ale także jedzeniem i zabawkami. Tymczasem maksymalna waga plecaka nie powinna przekraczać 20 proc. wagi ciała dziecka! Zbyt ciężki plecak powoduje zmiany przeciążeniowe kręgosłupa objawiające się bólami w miejscach najbardziej obciążanych, czyli na przejściach poszczególnych krzywizn kręgosłupa. Natomiast noszenie plecaka na jednym pasku powoduje boczne skrzywienia i nieprawidłową rotację ciała, co skutkować może wysuwaniem się krążków międzytrzonowych kręgosłupa i uciskiem na struktury nerwowe. Negatywne skutki noszenia źle dopasowanego plecaka dla dzieci młodszych są dużo bardziej groźne niż dla nastolatków. Kręgosłup człowieka kształtuje się do 21 roku życia. Jednak im młodsze dziecko tym skutki obciążeń mogą być bardziej negatywne. Naciski na powierzchnie części wzrostowych kości mogą powodować zaburzenia w ich rośnięciu.

Zdaniem doktora Rutkowskiego, dzieci masowo cierpią na bóle kręgosłupa, zwłaszcza w odcinku lędźwiowym i szyjnym. Często dochodzi do zmian także w obrębie klatki piersiowej. Jednym słowem dzieci cierpią na ból pleców, który może doprowadzić do poważnych schorzeń kręgosłupa, a nawet kłopotów z kolanami, czy też nieprawidłowego funkcjonowania układu oddechowego.

Na co zwracać uwagę przy wyborze plecaka?

Pusty plecak powinien ważyć nie więcej niż 1 kg. Jego wielkość powinna być dobrana do wzrostu dziecka. Ważna jest też jego szerokość – nie powinien być szerszy niż ramiona i tułów. Dolna krawędź powinna znaleźć się na wysokości odcinka lędźwiowego pleców dziecka, natomiast górna krawędź na wysokości ramion. Wsparciem w równomiernym rozłożeniu ciężaru będzie też dodatkowy pasek piersiowy. Dobrze byłoby także zwrócić uwagę na sposób zapakowania przedmiotów w plecaku – cięższe kładziemy na samo dno, a lżejsze pakujemy na górę. Warto również codziennie zajrzeć do środka, żeby sprawdzić, czy nasze dzieci nie zabierały do szkoły niepotrzebnych rzeczy.

Długotrwała pozycja siedząca nie jest dobra zarówno dla dzieci jak i dorosłych.

Nie jest tajemnicą, że dzieci wszelkie nawyki wyrabiają sobie obserwując swoich rodziców. Inie chodzi tylko o siedzenie w szkolnych ławach. – Żyjemy w czasach, w których bardzo łatwo jest wpaść w siedzący tryb życia. Praca za biurkiem, do której dojeżdżamy samochodem i popołudnia spędzane przed telewizorem czy ekranem. Z drugiej strony nasze codzienne aktywności, takie jak dźwiganie zakupów, częste i nagłe pochylanie się, wpatrywanie się w ekran smartfona, czy chodzenie na szpilkach znacznie obciążają nasz kręgosłup. – tłumaczy dr Michał Rutkowski. Kręgosłup o wiele bardziej męczy się, gdy siedzimy niż stoimy. Wynika to z jego naturalnej budowy, ponieważ nie jest idealnie prosty – wygina się ku tyłowi w odcinku piersiowym i krzyżowym oraz do przodu w odcinku szyjnym i lędźwiowym, po to, aby zmniejszyć nacisk na kręgi podczas stania, chodzenia czy pochylania się. W pozycji siedzącej, nacisk na dolny odcinek kręgosłupa jest o wiele większy niż podczas pozycji pionowej. W rezultacie siedzący tryb życia, czyli taki, w którym większość dnia spędzamy siedząc, czy to w samochodzie, pracy czy odpoczywając w domu przed telewizorem, sprawia, że nasz kręgosłup jest niemal nieustannie przeciążony. Taki tryb życia osłabia również mięśnie, które nie mają siły podtrzymywać kręgosłupa.

Najlepszym wyjściem – zarówno dla dzieci jak i dorosłych jest wprowadzenie do codziennej rutyny choć odrobiny zdrowego ruchu. Najlepszy jest umiarkowany wysiłek fizyczny, który nie przeciąża kręgosłupa. Może być to pływanie, jazda na rowerze czy nordic walking, które wzmocnią mięśnie brzucha i mięśnie przykręgosłupowe.

Nie tylko brak ruchu, ale idąca za tym otyłość, a nawet stres – to główni sprawcy problemów z kręgosłupem, które dotyka już statystycznie co drugiego Polaka – przypomina Rutkowski.

Dolegliwości bólowe kręgosłupa są w dzisiejszych czasach jednym z najczęstszych problemów zdrowotnych związanych z zaburzeniami struktury i funkcji narządu ruchu. 60-95% całej populacji przynajmniej raz w życiu doświadcza epizodu bólu kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym. Z prezentowanych przez Główny Urząd Statystyczny wyników badania stanu zdrowia ludności Polski wynika, że choroby kręgosłupa dotyczyły 16% polskiego społeczeństwa, stanowiąc drugą co do częstości przyczynę przewlekłych stanów chorobowych.

Warto więc „odchudzić” plecaki naszych dzieci, zadbać o to aby jak najmniej dźwigały na swoich plecach, zachęcać do aktywności ruchowej i pokazywać, że wypoczynek to nie zaleganie przed telewizorem czy ekranem komputera, a systematyczna porcja ruchu.