Szansa na drugie życie

Czy transplantacja mnie dotyczy? Czy w czasie pandemii koronawirusa jest przestrzeń by zająć się tym tematem? Jak radzą sobie, teraz, osoby po przeszczepach? Co czują Ci, którzy na przeszczep wciąż czekają? Na te i podobne pytania, dziś szczególnie głośno wybrzmiewające, w czasie szkolenia online dla młodzieży biorącej udział w kampanii społecznej Drugie życie, odpowiedzieli eksperci. Z uczniami rozmawiali: lekarz transplantolog, ksiądz, prawnik, osoby żyjące z przeszczepionym organem oraz te, które wciąż czekają na nowe życie i ich bliscy. Dziś, 27.10.2020 (wtorek), po raz pierwszy w historii akcji, w przestrzeni internetu, odbyły się warsztaty dla uczniów szkół średnich z całej Wielkopolski. Pomimo trudnej sytuacji związanej z pandemią Covid-19, organizatorzy, eksperci i młodzież biorąca udział w kampanii wspólnie pracują na rzecz promocji świadomego dawstwa narządów.

Trudne historie, które czekają na happy end!

„Kiedy odkryłam, że jestem chora, miałam już 3. stadium niewydolności nerek na 5 możliwych. Wcześniej o tym nie wiedziałam, nie miałam żadnych objawów, ponieważ choroba nerek jest u mnie genetyczna – na szczęście i na nieszczęście jednocześnie” – powiedziała podczas szkolenia Patrycja Mazgaj, która czeka na przeszczepienie nerki.

„Wierzę, że mój mąż, Paweł dostanie serce, które będzie dla niego najlepsze na świecie. Braliśmy ślub w pandemii. Jutro nasza 5. miesięcznica. Chciałam, byśmy byli małżeństwem między innymi po to, by mieć dostęp do informacji o jego zdrowiu” – opowiadała Karolina Sierakowska.

To właśnie m.in. dla Patrycji i Pawła, młodzież z kampanii Drugie życie prowadzi akcje promujące transplantację, obalając mity, które narosły wokół tego tematu.

„W styczniu 2019 zaatakowała mnie grypa, która ostatecznie wykończyła moje nerki. Wtedy zrozumiałam, że skończyło się moje normalne życie. Na nowy organ czekam od 1,5 roku” – dodała Patrycja Mazgaj.

Paweł czeka drugi rok. Po tym jak zatrzymało się mu krążenie i uratowało go sztuczne serce, nie chciał żyć. „Nie wiedziałam czy mnie słyszy i rozumie, ale powiedziałam, że nie po to brałam ślub, by po miesiącu zostać wdową.” – opowiadała Karolina Sierakowska. To był przełom.

Patrycja i Paweł nie są nie są jedyni. Na Krajowej Liście Oczekujących na Przeszczepienie widnieje 1815 nazwisk osób, które mają nadzieję na nowe, drugie życie, na happy end.

Transplantacja w trudnym czasie, pomoc potrzebna teraz

Zgodnie ze statystykami, które prowadzi Poltransplant, w tym roku, do września, przeszczepiono łącznie 972 narządy od dawców zmarłych. W analogicznym okresie ubiegłego roku odbyło się 1070 przeszczepień. „O spadku zadecydowały głownie kwiecień i maj, co było związane z wprowadzonym “lockdown” w kraju. W kwietniu 2020 drugie życie otrzymały jedynie 54 osoby Kluczowy wpływ na ostateczna liczbę transplantacji w 2020, będą miały miesiące czwartego kwartału tego roku i będzie to związane z druga falą pandemii” – powiedział dr hab. n. med. Maciej Głyda, Konsultant Wojewódzki w Dziedzinie Transplantologii Klinicznej, który od pierwszej edycji kampanii kieruje zespołem lekarzy transplantologów, wspierających Drugie życie.

„Statystyka wyraźnie pokazuje, w jak trudnej sytuacji znalazła się polska transplantologia, szczególnie na początku wybuchu pandemii. Ostatnie trzy miesiące były próbą powrotu do normy, ale nie możemy być pewni, że utrzymamy ten trend. Niepewność lekarzy transplantologów jest tak samo duża, jak niepewność osób, które czekają na telefon, że jest dla nich organ” – dodaje dr hab. n. med. Maciej Głyda. Dr Głyda tłumaczył, że pojawiło wiele dodatkowych, niezależnych czynników, które decydują o tym czy dojdzie do wykonania pobrania i przeszczepienia narządu. Są to m.in. identyfikacja dawców narządów poszerzona o badania KT płuc i test na Covid-19. Również biorca musi wyrazić zgodę na przeszczep narządu w okresie pandemii, przejść diagnostykę w kierunku koronawirusa. Wszystko jest również uzależnione od stanu epidemiologicznego szpitala i stacji dializ. „Nie jestem zwolennikiem zamrażania jakiejkolwiek dziedziny medycyny, w tym transplantacji narządów. Jestem za przystosowaniem się do panującej sytuacji i kontynuowaniem działalności w możliwie rozsądnych i bezpiecznych warunkach w stosunku do pacjentów (biorców) i zespołów transplantacyjnych” – podsumował Głyda.

Promujemy przeszczepy, mocniej niż kiedykolwiek

„Chcemy by transplantacja była tematem obecnym w dyskursie publicznym niezależnie od warunków. Dziś wszyscy mierzymy się z restrykcjami i ograniczeniami. Ale osoby po przeszczepieniu, te, które czekają na nowy organ i nawet już przeszczepieni, są w wyjątkowo trudnej sytuacji. Cieszę się, że młodzież jest na tę kwestię bardzo wrażliwa i tak aktywnie, mimo wielu wyzwań, chce teraz prowadzić swoje kampanie, promujące transplantację. To ważniejsze niż w poprzednich latach.” mówi dr Tomasz Prystacki, Prezes Zarządu Fresenius Medical Care Polska, organizator kampanii. Rzeczywiście, pomimo tego, iż młodzież w obecnej sytuacji będzie musiała zrezygnować z wielu aktywności podczas promowania transplantacji (spotkania, marsze, happeningi), pomysłów na rozmowę o transplantacji nie brakuje. Internet, naturalna przestrzeń dla młodych ludzi, staje się dla nich narzędziem, które świetnie potrafią wykorzystać by zrobić coś dobrego, nie dla siebie, dla innych.

Kampania Drugie życie – sukces w konsekwencji

Kampania społeczna Drugie życie rusza w Wielkopolsce już 13 raz. Fresenius Medical Care konsekwentnie wspiera młodzież w tym, by miała odwagę mieć własne zdanie o transplantacji. Pierwsza edycja kampanii wystartowała w roku szkolnym 2008/2009 w Wielkopolsce. Od tamtej pory do akcji promującej rozmowę o oświadczeniach woli i świadomym dawstwie narządów przystąpiło 8 kolejnych województw (małopolskie, lubuskie, warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie, śląskie, dolnośląskie i podkarpackie).  Około 400 tysięcy zaangażowanych w kampanię uczniów z ponad 880 szkół średnich rozdało 1 150 000 oświadczeń woli, a zwycięzcy wsparli czekami charytatywnymi kilkadziesiąt osób i instytucji. Od 2010 roku kampania Drugie życie w Wielkopolsce i Małopolsce jest częścią uruchomionego przez Polską Unię Medycyny Transplantacyjnej „Partnerstwa dla Transplantacji” – ogólnopolskiego programu rozwoju przeszczepiania narządów. W każdej edycji kampanii patronują najważniejsze instytucje państwowe, regionalne oraz organizacje i stowarzyszenia wspierające transplantacje.

Fresenius Medical Care jest największym na świecie dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, z których około 3,5 miliona pacjentów na całym świecie regularnie poddawanych jest leczeniu dializami. Dzięki sieci 4000 stacji dializ Fresenius Medical  Care zapewnia leczenie dializą 348 tys. pacjentów na całym świecie. Fresenius Medical Care jest również wiodącym dostawcą produktów do dializy, takich jak aparaty do dializ lub dializatory. Oprócz podstawowej działalności firma świadczy powiązane usługi medyczne w zakresie koordynowanej opieki medycznej.


W Polsce Fresenius Medical Care Polska S.A. jest obecny od prawie 30 lat. Produkty firmy do hemodializy i dializy otrzewnowej wykorzystywane są w większości stacji dializ na terenie całej Polski, zarówno w ośrodkach publicznych, jak i niepublicznych. Obecnie Fresenius Medical Care świadczy usługi dializacyjne poprzez spółkę Fresenius Nephrocare Polska, która tworzy największą w Polsce sieć placówek dializacyjnych – Centrum Dializ Fresenius. Wszystkie zabiegi wykonuje na podstawie kontraktu z NFZ.

Dializa jest zabiegiem umożliwiającym oczyszczenie krwi z toksycznych produktów przemiany materii, usunięcie nadmiaru wody z organizmu i wyrównanie zaburzeń jonowych krwi w sposób zbliżony do tego, w jaki czyni to nerka. W nefrologii stosuje się zabiegi dializacyjne u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek, którzy nie kwalifikują się do zabiegu przeszczepienia nerki, bądź oczekują na ten zabieg. Jest to zabieg podtrzymujący przy życiu.

Hemodializa jest to dializa pozaustrojowa. Polega na stworzeniu stałego dostępu naczyniowego, dzięki czemu można pobierać strumień krwi do dializatora, w którym krew jest oczyszczana (przy pomocy specjalnego płynu dializacyjnego). Po jednej stronie błony dializatora przepływa krew, a po drugiej – płyn dializacyjny. Na zasadzie dyfuzji zbędnie produkty przemiany materii przedostają się przez błonę półprzepuszczalną z krwi do płynu dializacyjnego. Oczyszczona krew wraca do pacjenta.

Dializowany chory musi wykonywać zabieg w stacji dializ 3 razy w tygodniu. Każda wizyta trwa kilka godzin.

Dializa otrzewnowa jest to dializa wewnątrzustrojowa. Błona otrzewnowa wykorzystana jest jako półprzepuszczalna błona dializacyjna. Do jamy brzusznej wprowadzany jest płyn dializacyjny. Płyn wprowadza się poprzez specjalistyczny cewnik umieszczany na stałe w jamie brzusznej pacjenta. Zabiegi wykonywane są samodzielnie przez pacjenta w domu, po przejściu odpowiedniego szkolenia. Pacjent do ośrodka dializ udaje się tylko na kontrolę.