Sukcesy i problemy polskiej neonatologii

Polska neonatologia, choć jest młodą dziedziną medycyny, jest na światowym poziomie. Wszystko dzięki organizacji opieki neonatologicznej w Polsce, nakładom finansowym na sprzęt, ale przede wszystkim dzięki doskonałym specjalistom, którzy każdego dnia walczą o życie i zdrowie najmniejszych i najbardziej niedojrzałych noworodków.

O tym, co udało się osiągnąć w neonatologii w ostatnim czasie i jakie są priorytety środowiska neonatologicznego na następne lata dyskutowali eksperci podczas konferencji „Priorytety w ochronie zdrowia 2020” w panelu „Priorytety w neonatologii”. W panelu udział wzięli: prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii, prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii, prof. dr hab. n. med. Ryszard Lauterbach, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego, prof. dr hab. n. med. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka, wiceprezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka oraz wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

Neonatologia jest specjalizacją, w której w ostatnim czasie zaszło wiele ważnych i pozytywnych zmian. Polskie Towarzystwo Neonatologiczne uaktualniło standardy w opiece neonatologicznej, które stanowią kompendium wiedzy i ułatwiają pracę lekarzom neonatologom i pediatrom w całej Polsce.

W neonatologii funkcjonuje jeden program lekowy – zabezpieczający wcześniaki przed wirusem RS. Został on rozszerzony w 2018 roku. Jak podkreśliła prof. Ewa Helwich, dzięki decyzji Ministerstwa Zdrowia ponad dwukrotnie więcej dzieci otrzymuje immunoprofilaktykę.

Wcześniej z programu korzystało ok. 1000 dzieci, które rodziły się przed 28. tygodniem ciąży, w tej chwili jest ich ponad 3000  i są to dzieci, które rodzą się przed 33. tygodniem ciąży. To duże wyzwanie dla wszystkich neonatologów, ale udaje nam się ten program realizować i widzimy jego pozytywne skutki po rozszerzeniu. Program chroni przed powikłaniami oddechowymi, które mogłyby hamować prawidłowy rozwój dzieci – zaznaczyła prof. Ewa Helwich, konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii.

O tym, jak ważna to była decyzja mówili pozostali eksperci. Prof. Ryszard Lauterbach podkreślił, że ogromne znaczenie miała ona w momencie urodzenia się sześcioraczków w maju 2019 roku.

Sześcioraczki urodziły się w 29. tygodniu ciąży i gdyby urodziły się 2 lata wcześniej mielibyśmy problemy z zakwalifikowaniem ich do programu lekowego. A tak przyjmują co miesiąc kolejne dawki leku i są zabezpieczone przed infekcjami – powiedział prof. Ryszard Lauterbach, prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego.

Pan Profesor podkreślił również, że przed rozszerzeniem programu – w 2016, 2017 roku na jego oddziale neonatologicznym w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie było kilkadziesiąt infekcji wirusowych w ciągu roku, w ubiegłym roku był jeden przypadek. Zabezpieczenie większej populacji dzieci sprawia, że jest znacznie mniej chorujących, a więc obecność wirusa RS w środowisku jest ograniczona i on się nie rozprzestrzenia. Dzięki temu liczba infekcji jest mniejsza – to bardzo korzystny efekt rozszerzenia programu lekowego.

Prof. Teresa Jackowska, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii podkreśliła, że infekcje wywoływane wirusem RS dotyczą nie tylko wcześniaków, ale także dzieci urodzonych o czasie. U dzieci do ukończenia 1. roku życia wirus RS wywołuje ponad 70% wszystkich infekcji dróg oddechowych. To duży problem społeczny. Dlatego dobrze, że program profilaktyki obejmuje teraz więcej dzieci.

Oprócz sukcesów ostatnich lat neonatolodzy wskazali największe wyzwania. Prof. Ryszard Lauterbach podkreślił, że w neonatologii coraz częściej jest odczuwany problem braku kadr. Wynika on nie tylko
z małej liczby rezydentów, którzy wybierają neonatologię jako specjalizację, ale również z uwarunkowań finansowych.

W tej chwili zdarza się, że wynagrodzenie w szpitalach o niższym stopniu referencji jest wyższe niż w szpitalach wielospecjalistycznych o 3. stopniu referencji. To sprawia, że specjaliści wybierają pracę w szpitalu, gdzie jest mniejsza odpowiedzialność za większe pieniądze  – dodał prof. Ryszard Lauterbach

Środowisko neonatologiczne postawiło sobie cele na najbliższe lata, których realizacja wpłynie na dalszą poprawę opieki nad najmniejszymi dziećmi. Jednym z nich jest utrzymanie programu lekowego dotyczącego profilaktyki zakażeń wirusem RS. Bardzo ważny będzie ponowny przegląd stopni referencji szpitali neonatologicznych. Podział został wprowadzony w latach 90-tych XX w. Przy ogromnych brakach kadry medycznej trzeba usprawnić ten system. Chodzi o to, żeby wcześniak, który rodzi się przed czasem rodził się tam, gdzie opieka dla niego będzie najbardziej odpowiednia.

Kolejny cel to zapewnienie wcześniakom długoterminowej, skoordynowanej wysokospecjalistycznej opieki.

Pozwoli nam to śledzić rozwój dzieci i nie zaprzepaścić potencjalnych możliwości rozwoju, bo wtedy trudno jest je nadgonić. Projekt takiej opieki jest już przygotowany, potrzebne są teraz odpowiednia nakłady finansowe, aby go wdrożyć. Myślę, że wtedy wyniki obserwacji i leczenia wcześniaków będą optymalne – powiedziała prof. Ewa Helwich.

To, że opieka koordynowana jest niezwykle istotna dla rodziców podkreśliła również prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka.

Prof. Maria Katarzyna Borszewska-Kornacka mówiła również o potrzebach rodziców wcześniaków. Najważniejszą z nich jest opieka psychologa dostępna na oddziale neonatologicznym.

Psycholodzy powinni na co dzień pomagać rodzicom uporać się z tym, że dziecko urodziło się przedwcześnie. Rodzice  często czują się winni za to, że ich dziecko urodziło się przed planowanym terminem. A wcześniactwo to nie choroba, to zjawisko społeczno-medyczne, którego nie da się przewidzieć i któremu często nie sposób zapobiec – powiedziała prof. Maria Katarzyna Borszewska Kornacka, wiceprezes Fundacji Koalicja dla wcześniaka

W dyskusji wziął udział również wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, który podkreślił, że program profilaktyki zakażeń wirusem RS jest jedynym programem w neonatologii, jest programem sezonowym, a ten sezon jest pierwszym sezonem, w którym wszyscy pacjenci kwalifikujący się do podania leku będą zabezpieczeni. W planach Ministerstwa Zdrowia jest stworzenie listy leków, które będą refundowane dla kobiet w ciąży, jako kolejnego elementu polityki pro-rodzinnej państwa.