Polacy nie chcą zaszczepić się przeciw koronawirusowi

Jak wynika z badań sondażowych przeprowadzonych przez Kantar na zlecenie Grupy LUX MED dotyczących wpływu pandemii wywołanej koronawirusem SARS-Cov-2 na społeczeństwo, ponad połowa przepytanych osób nie planuje zaszczepić się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 – tak zadeklarowało aż 52 proc. ankietowanych. Jednocześnie Polacy bardziej obawiają się o zdrowie swoich bliskich niż o swoje własne – takie zdanie ma 65 proc. ankietowanych.

Na całym świecie trwa około 200 badań nad szczepionką na koronawirusa SARS-CoV-2. Kilkadziesiąt preparatów jest już badanych klinicznie. Głównym zadaniem opracowywanej szczepionki będzie ochrona przed zakażeniem lub zapewnienie łagodnego przejścia choroby. Tymczasem okazuje się, że Polacy niechętnie poddadzą się szczepieniu, jeśli pojawi się taka możliwość. W przedziale wiekowym od 25 do 34 lat aż 72 proc. ankietowanych nie ma w planach zaszczepienia się przeciwko COVID-19, natomiast u osób powyżej 60 roku życia już tylko 37 proc. z ankietowanych deklaruje, że nie przyjmie szczepionki. 8 proc. odpowiedziało, że nie wie czy się zaszczepi.

Tylko 36 proc. mieszkańców wsi zadeklarowało chęć zaszczepienia się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, natomiast w miastach powyżej 500 tyś mieszkańców ta liczba sięga 51 proc.. Biorąc pod uwagę wykształcenie respondentów 49 proc. osób z wykształceniem wyższym chętnie się zaszczepi, natomiast 59 proc. osób z wykształceniem podstawowym odpowiedziało, że nie ma w planach szczepienia.

Niezwykle ważna jest świadoma edukacja informacyjna społeczeństwa dotycząca szczepień ochronnych oraz czerpanie wiedzy z rzetelnych źródeł informacyjnych. Grupa LUX MED przywiązuje ogromną wagę do edukacji w zakresie profilaktyki występujących chorób i schorzeń. Dzięki pogłębionej wiedzy na temat zdrowia i profilaktyki, uzyskanej od doświadczonych ekspertów, znaczna część społeczeństwa jest w stanie przeciwdziałać chorobom oraz wie, jak należy postępować w ich wczesnym stadium, aby zapobiec dalszemu rozwojowi. Zdaniem psychiatry, mechanizmy stojące za niechęcią czy też lękiem do szczepień mogą być różnie lub wynikać z trudnych sytuacji w przeszłości.

Przede wszystkim pojawia się lęk przed zmianą, próba utrzymania obecnego stanu, który wydaje się pacjentowi stabilny. Odmowa szczepień jest formą obrony. Taki opór, unikanie zmian mogły w przeszłości zabezpieczać pacjenta przed trudnymi sytuacjami. Dlatego łatwo korzysta on teraz ze sprawdzonych schematów – mówi Psychiatra Marta Starzyk, Poradnia Zdrowia Psychicznego Harmonia, Grupa LUX MED.

Ekspert zaznacza, że pacjenci często podświadomie uciekają od doznawania bólu fizycznego i psychicznego, na zasadzie wyparcia, odsunięcia problemu i dodaje:

Inny mechanizm obronny człowieka to racjonalizacja. Pacjent unikający szczepień znajdzie w Internecie wiele publikacji potwierdzających jego teorie np.: o działaniach niepożądanych, o dodatkach substancji szkodliwych w szczepionkach. Te wiadomości będą go wręcz atakować, będzie w swoistej bańce dezinformacji. Taka strategia unikania na pewien moment będzie zapewniać poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście do czasu zachorowania i konsekwencji z tym związanych. Nie wszyscy zachorują, więc nasz nieszczepiony pacjent też może uniknąć zakażenia, co w sposób złudny potwierdzi przekonanie o braku konieczności szczepienia.

Największą chęć przyjęcia szczepionki deklaruje rejon centralnej oraz północnej Polski.

Jak wynika z badań, Polacy bardziej obawiają się o zdrowie swoich bliskich niż o własne i takie obawy deklaruje 65 proc. ankietowanych. Najbardziej boją się tego osoby powyżej 45 i 60 roku życia. Natomiast obawy o własne zdrowie są podzielone – 46 proc. respondentów niepokoi się o swoje zdrowie w związku ze zbliżającym się jesiennym okresem infekcyjnym – 52 proc. nie ma takich obaw. Większą obawę o swoje zdrowie wykazują kobiety aż 58 proc., wśród mężczyzn jest to tylko 33 proc.

Zdania Polaków na temat obaw podwójnej infekcji wywołanej wirusem grypy i koronawirusem SARS-CoV-2 również są podzielone – 46 proc. boi się, 49 proc. nie jest tym zaniepokojona.

Jak wynika z badań, młodzi ludzie mniej boją się o swoje zdrowie, tylko 22 proc. respondentów w wieku od 18 do 24 lat zadeklarowało, że obawia się podwójnej infekcji. Z wiekiem te obawy rosną w grupie osób powyżej 60 lat jest to aż 62 proc. Jak się okazuje taka zależność ma swoje uzasadnienie w psychologii.

W tym wypadku najbardziej prawdopodobne wydaje się, że wpływ na niższy poziom lęku wśród ludzi młodych ma niedojrzałość kory przedczołowej. Jej rozwój trwa do około 25 roku życia. Odpowiada ona za hamowanie impulsów, przewidywanie skutków działań, planowanie. Dlatego starsze osoby są w stanie lepiej przewidzieć konsekwencje, mają przy tym większe doświadczenie życiowe, więc i większą świadomość, że śmierć i choroby dotykają także ich – podsumowuje Psychiatra Marta Starzyk, Poradnia Zdrowia Psychicznego Harmonia, Grupa LUX MED.

Badanie zostało przeprowadzone przy zastosowaniu techniki CATI wykonane na próbie reprezentatywnej w II połowie października 2020 r.