Pływam bez promili

Sierpień z temperaturą nawet powyżej 30 stopni Celsjusza! Takie prognozy zwiastują większe zainteresowanie spędzaniem wolnego czasu nad wodą. A to oznacza większą liczbę wypadków w wodzie – w tym utonięć! Jak zatem bezpiecznie spędzić urlop nad wodą? Podpowiadają twórcy kampanii „Pływam bez promili”.

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, utonięcie to trzecia najczęstsza przyczyna niezamierzonej śmierci, odpowiadająca za 7% wszystkich zgonów na skutek obrażeń. WHO szacuje, że na całym świecie z powodu utonięcia rocznie ginie 320 000 osób (raport WHO z 2016 r.). Polskie statystyki należą pod tym względem do jednych z najgorszych w Unii Europejskiej. W poprzednim roku według danych Komendy Głównej Policji w Polsce utonęło 456 osób. W tym roku odnotowano już ponad 200 utonięć! W lipcu – już blisko 70 w tym miesiącu, a tylko w miniony weekend – aż 17 utonięć!

Ze względu na ograniczenia związane z pandemią koronawirusa tegoroczny urlop większość Polaków spędzi w naszym kraju. Z obawy przed zakażeniem będziemy wybierać miejsca odosobnione, poza głównymi szlakami turystycznymi, gdzie zwykle kąpieliska nad rzekami i jeziorami nie są strzeżone. Dlatego tak ważna jest edukacja w zakresie bezpieczeństwa nad wodą. Polakom nad wodą brakuje wyobraźni, do tego często dochodzi brawura po spożyciu alkoholu. Osoby nietrzeźwe i pod wpływem środków odurzających stanowiły w 2019 roku 22% wszystkich utonięć.  

Większość osób, które w zeszłym roku utonęły, to mężczyźni (89%). Do wypadków najczęściej dochodziło nad jeziorami i rzekami; łącznie 239 ofiar. Rzadziej utonięcia zdarzały się nad stawami i zalewami. A nad Bałtykiem – wbrew pozorom – odnotowano niewiele, bo 21 ofiar śmiertelnych. Warto zwrócić uwagę na wiek osób, które utonęły – większość stanowiły osoby powyżej 50. roku życia – zaznacza podkomisarz Kinga Czerwińska, oficer prasowa Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie. W tym roku utonęło już 238 osób, z czego w pierwszym kwartale – 41 osób, a od kwietnia – blisko dwieście śmiertelnych ofiar!

Bez promili, Moi Mili

Odpowiedzią na te czarne statystyki jest kampania społeczna „Pływam bez promili”. W tym roku odbywa się już po raz 14, a towarzyszy jej hasło „Bez promili, Moi Mili”. Akcja propaguje zasady bezpiecznego korzystania z wypoczynku nad wodą i przestrzega przed łączeniem kąpieli i alkoholu. To działania informacyjne i aktywne działania edukacyjne w całej Polsce – podczas spotkań, wydarzeń sportowych i inicjatyw lokalnych.

To bardzo potrzebna akcja, która zwraca uwagę na to, jak ważne jest bezpieczeństwo nad wodą. Bo podczas wakacji często zapominamy o zagrożeniach, które niesie ze sobą brak odpowiedzialności i zbyt luźne podejście do naszego bezpieczeństwa. Chcemy się wyluzować, pijemy alkohol, który zaburza naszą ocenę sytuacji. Skutki mogą być tragiczne, dlatego tak ważna jest edukacja. Warto podkreślić, że alkohol to zawsze alkohol, bez względu na rodzaj trunku, w którym się znajduje – mówi Filip Orłowski, instruktor ratownictwa, wicemistrz Europy w ratownictwie wodnym.

O tym, jak istotne jest świadome uprawianie sportu bez promili, mówi też ambasador akcji Maks Żakowski, mistrz Polski w kitesurfingu: – Woda jest niebezpiecznym żywiołem, do którego trzeba podchodzić z dużym respektem. Każda, nawet najmniejsza ilość alkoholu sprawia, że zmienia się nasza percepcja i może dojść do tragedii. Z wodą jestem związany na co dzień, dlatego wiem, jak ważne jest bezpieczeństwo i zachowanie zdrowego rozsądku. Świadomość na temat odpowiedzialnego korzystania z wypoczynku nad wodą i bezpiecznych kąpieli jest w społeczeństwie coraz większa, ale niestety odbiega od poziomu europejskiego. Kilkadziesiąt dni w roku spędzam na rożnych europejskich plażach; niestety muszę stwierdzić, że to na naszym wybrzeżu byłem świadkiem największej liczby nieodpowiedzialnych zachowań związanych z alkoholem i wodą.

Jego zdanie podziela Agnieszka Kobus-Zawojska, brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w wioślarstwie, która również została ambasadorką kampanii „Pływam bez promili”: – Musimy pamiętać, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek, pokora i samokontrola. Wystarczy pamiętać o kilku podstawowych zasadach bezpieczeństwa, aby nasz urlop nie zmienił się w tragedię. Przede wszystkim nad wodą ograniczmy spożycie alkoholu, bo to najczęściej brawura po jego nadmiernym spożyciu prowadzi do wypadków.

Ambasadorką „Pływam bez promili” została też Marta Walczykiewicz – kajakarka, srebrna medalistka igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, wielokrotna mistrzyni Polski i świata. To niezwykle ważne, że dwie medalistki olimpijskie uprawiające sporty wodne przyłączyły się do promowania naszej akcji. – W Polsce kajaki są bardzo popularne, to bardzo przyjemna i niedroga forma rekreacji. Niestety wiele osób korzysta z nich po spożyciu alkoholu, co jest nie tylko bardzo niebezpieczne, ale również grozi mandatem. Edukacja w zakresie świadomego i bezpiecznego uprawiania sportu nad wodą jest bardzo ważna. Pamiętajmy o podstawowych zasadach zachowania nad wodą, bądźmy odpowiedzialni za życie i zdrowie swoje i innych. Przede wszystkim: „Bez promili, Moi Mili”! – przypomina Marta Walczykiewicz.

Bezpieczeństwo nad wodą

Dzięki akcji „Pływam bez promili” świadomość na temat odpowiedzialnego wypoczynku nad wodą ciągle rośnie, jednak najważniejsza jest zmiana naszego sposobu myślenia. – Przede wszystkim będąc nad wodą, zrezygnujmy z alkoholu. Bawmy się w sposób bezpieczny i odpowiedzialny. Udane wakacje to bezpieczne wakacje i właśnie takiego wypoczynku życzyłbym każdemu – mówi Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka, które jest organizatorem kampanii.

Aby wypoczynek nie zmienił się w tragedię, wystarczy zabrać ze sobą nad wodę zdrowy rozsądek, obserwować zmiany pogody i przestrzegać kilku prostych zasad bezpieczeństwa: