Pani Łuska

Nazywam się Dominika Jeżewska lub @PaniŁuska. Na łuszczycę zachorowałam mając 15 lat. Zatem choruję już ponad 12 lat i rozumiem jak uciążliwa może być ta choroba.

Z własnego doświadczenia oraz innych chorych osób wiem, że najgorsze są reakcje innych ludzi na ulicy, na basenie, u fryzjera, czy u kosmetyczki. Ciągłe pytanie ,,Czy to nie zaraża?”, może doprowadzać do szału. Postanowiłam w końcu coś z tym zrobić. Przyjęłam sobie za cel, mówić o łuszczycy jak najwięcej, żeby nam biedronkom żyło się lepiej. To MY powinniśmy pokazać światu, że osoby chore na łuszczycę DAJĄ RADĘ! Są silne, odważne, przebojowe, piękne, wartościowe, z plamkami, czy bez. Jeśli inni zaczną zauważać na ulicy coraz więcej osób z łuszczycą sami zrozumieją, że tą chorobą NIE MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ!

Z akcją #dajsieodkryc wystartowałam na Instagramie w maju tego roku. Co ma na celu? Przede wszystkim ma pomóc w akceptacji siebie i pokazać, że nigdy nie ma idealnego czasu, żeby przestać się ukrywać. Idealny moment tworzymy MY SAMI! Nie od jutra i nie od poniedziałku, ale najlepiej od TERAZ.

Hasło #dajsieodkryc ma pomagać w codziennym życiu i nie dotyczy tylko wyboru ubrania, aby pokazać swoje ,,doskonałe niedoskonałości”. Może zmotywować, np. do zapisania się do grupy wsparcia, stowarzyszenia czy fundacji. Może pomóc w przyznaniu się przed swoimi najbliższymi i znajomymi, że ma się taki, a nie inny problem. Takie małe rzeczy też sprawiają, że hasło #dajsieodkryc nabiera mocy.  

W zmianie nastawienia otoczenia do łuszczycy warto zacząć przede wszystkim od SIEBIE. Niestety nie mamy wpływu na reakcje i myśli obcych osób. Na szczęście mamy wpływ na to, co pojawia się w naszej głowie i jak przetworzymy daną informację. Warto być przykładem dla innych. Ludzie nie zawsze spoglądając na nas muszą myśleć negatywnie. Może właśnie postrzegają nas przez pryzmat odwagi?

Z taką odwagą zmierzyła się Monika i Natalia, zwyciężczynie w projekcie fotograficznym #dajsieodkryc, który zorganizowałam z okazji ŚWIATOWEGO DNIA CHORYCH NA ŁUSZCZYCĘ. Nagrodą była profesjonalna sesja fotograficzna z Małgosią, właścicielką De Oliveira Studio/GoldGinger Photography. Dziewczyny podczas spotkania mogły poczuć się dobrze we własnej skórze. Oprócz wykonania zdjęć pokazujących łuszczycę, była również możliwość wymienienia się swoimi historiami, poradami, dzięki czemu zdjęcia stały się wyjątkowe i odzwierciedlają indywidualne cechy obu kobiet. Taki projekt pokazuje, że czasem wystarczy jedno spotkanie, jedna rozmowa, jedno pytanie, aby zmienić swój sposób myślenia. Droga do samoakceptacji i oswojenia choroby nie jest łatwa i prosta, ale przez to, że człowiek wzmacnia się psychicznie, to automatycznie przechodzi to na stan fizyczny. Warto o tym pamiętać!

Na zdjęciu Monika: