Niepokojąca sytuacja w szkołach

„Jesteśmy bardzo zaniepokojeni sytuacją w polskich szkołach i uważamy, że nadszedł najwyższy czas, aby nie tylko rozważyć, ale… wdrożyć wariant awaryjny” – apelują w piśmie do Premiera Mateusza Morawieckiego lekarze i świadczeniodawcy Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Codziennie służby sanitarne informują o kolejnych przypadkach zakażeń SARS-CoV-2 wśród nauczycieli i uczniów. Zdaniem lekarzy PPOZ – przy kilku lub kilkunastu potwierdzonych wynikach dodatnich, zamykanie jednej, czy dwóch klas (na kilkanaście w szkole), nie stanowi żadnej ochrony przed zakażeniem. 

-Jeśli młodzież przemieszcza się między klasami, pedagodzy spędzają czas w pokoju nauczycielskim, uczą również w kilku oddziałach, to ryzyko rozsiania zakażenia jest ogromne. Jak wiadomo dzieci, które mogą przechodzić infekcję bezobjawowo, są największymi roznosicielami i stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla domowników uzasadnia Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Lekarze przyznają, że zdają sobie sprawę z problemów wynikających z opieki nad dzieckiem do 8. roku życia, jednak ich zdaniem tak należy przeorganizować nauczanie, żeby było jak najbardziej bezpieczne.

Dzieci starsze powinny przejść „na zdalne” nauczanie , a młodsze „rozproszyć” w klasach tak, żeby miały z sobą jak najmniejszy kontakt? Do tego  wprowadzić  różne godziny zajęć!  To temat   trudny dla nas wszystkich, ale uważamy,  że najwyższy czas, żeby Ministerstwo Edukacji Narodowej już teraz nie tylko rozważyło,  ale wdrożyło wariant awaryjny, gdyż zdrowie Polaków jest wartością najwyższą!podkreślają lekarze PPOZ.

Pismo  PPOZ  zostało  przesłane do wiadomości Ministra Zdrowia, Rzecznika Praw Pacjenta, Prezesa NFZ oraz Prezesa NIL.