Niektóre skutki stresu to praca dla stomatologa

Pandemia koronawirusa sprawiła, że życie wielu z nas uległo drastycznym zmianom. Utrata pracy lub zmiana jej warunków to, wydawać by się mogło, najbardziej dotkliwe efekty pandemii. Nie zdajemy sobie sprawy z efektów, jakie w naszym organizmie wywołał stres, często tak silny, jakiego dotychczas nie poznaliśmy i jaki może mieć on wpływ na nasze zdrowie. Uciążliwy ból w okolicach twarzy, głowy i szyi? Tu nie wystarczy się odstresować, potrzebny jest stomatolog.

Długotrwały silny stres, jaki z pewnością w wielu z nas wywołały skutki pandemii, może prowadzić do dysfunkcji organizmu, które można określić jako zaburzenia czynności o charakterze psychogennym. Określane są jako „zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem a występujące pod postacią somatyczną”. Zmiany i często problemy zawodowe, zwiększone tempo dnia codziennego czy stres to tylko wybrane czynniki prowadzące do rozwoju zaburzeń psychosomatycznych.

Kiedy cierpimy na uciążliwe bóle głowy częstym wyborem do jakiego udać się lekarza staje się neurolog lub laryngolog, a w okresie po pandemii najczęściej psycholog. Bóle zwykle tłumaczymy nieustannym stresem. Jednak często okazuje się, że żaden z tych lekarzy nie daje nam przyczynowej pomocy, lecz tylko leczenie objawowe, które wiąże się z mnóstwem dodatkowych badań niewyjaśniających jednak przyczyny naszej choroby. Wykupujemy kolejne recepty, bierzemy kolejne leki przeciwbólowe i nic nie pomaga. Dlatego jeśli bóle głowy nie ulegają zmniejszeniu, warto wybrać się do dentysty, który sprawdzi czy nie cierpimy na dysfunkcje narządu żucia spowodowane stresem.

Skąd się biorą? Kiedy się stresujemy, zaciskamy zęby, powodując napięcie mięśni. Często także zgrzytamy zębami. Bruksizm, a więc tarcie zębami żuchwy o zęby szczęki, występujące przeważnie w nocy, prowadzi do rozchwiania zębów, starcia koron zębowych, pękania szkliwa, zmian – początkowo zapalnych, a następnie zwyrodnieniowych – w stawach skroniowo-żuchwowych, prowadzących do ograniczenia ruchów w tych stawach.

Bruksizm może powodować przewlekły ból głowy i doskwiera po pandemii znacznie większej grupie ludzi. W klinice stomatologicznej przebadani zostaniemy więc pod kątem układu stomatognatycznego, czyli takiego, który obejmuje całą jamę ustną, część twarzową czaszki i wszystkie powiązane z nią struktury. Zespół kliniki pomoże je wyleczyć i poradzić jak na przyszłość zapobiec uciążliwym objawom ze strony stawów skroniowo-żuchwowych oraz bólom głowy wynikającym z promieniowania przeciążeń mięśni żwaczowych i stawów.

Długotrwały i silny stres mógł wprowadzić w naszym organizmie zmiany, które bez leczenia nie miną, dlatego tak ważne jest zdanie sobie sprawy z faktu, że poza psychologiem, neurologiem czy laryngologiem, kiedy doskwiera nam ból głowy, warto odwiedzić dentystę. Nie trzemy zębami? Jednak prawdopodobnie, podświadomie zaciskamy je, przez co nadwyrężamy cały układ.

Jeśli się o tym dowiemy, jesteśmy już na prostej drodze do odzyskania zdrowia i dobrego samopoczucia, a także umiejętności walki ze stresem tak, aby nie miał tak dużego wpływu na nasze zdrowie.

Materiał przygotowany przez zespół Specjalistycznego Centrum Stomatologii 4dent Dorota Stania.