Kwarantanna utrudnia randkowanie

Koronawirus wywrócił nasze życie do góry nogami. Z dnia na dzień przestaliśmy spotykać się ze znajomymi, chodzić do pracy, na imprezy i do kina. Przestaliśmy także randkować. Nie oznacza to bynajmniej, że przestaliśmy potrzebować bliskości i miłości. Wręcz przeciwnie, siedząc samemu w domu, poczuliśmy jeszcze dotkliwiej, że nie chcemy spędzić życia samotnie w czterech ścianach. Agencje kojarzenia par odnotowują rekordowe ilości zgłoszeń, a profesjonalni hearthunterzy mają pracy więcej niż przed kwarantanną.

Kwarantanna spowodowała, że kontakty z przyjaciółmi i znajomymi ograniczyliśmy do rozmów telefonicznych lub spotkań video. Stanowi to zaledwie namiastkę dawnej rzeczywistości, bo świat wirtualny nie daje takiej bliskości jak kontakt „one to one”. Najtrudniej w tej sytuacji singlom, którzy nie dość, że czują się samotni, to na dodatek uważają, że nie mają nadziei i perspektyw na poznanie w najbliższych miesiącach kogoś wyjątkowego, z kim mogliby stworzyć związek. Lecz czy teraz naprawdę nie można znaleźć miłości? Okazuje się, że możliwości jest wiele, trzeba tylko wiedzieć jak i gdzie.

Gdzie znaleźć miłość w czasach zarazy?

Berkeley International to międzynarodowa, butikowa agencja kojarzenia par. Teraz firma odnotowuje wzrost liczby członków, ponieważ epidemia uświadomiła wielu osobom, że najważniejsze są relacje – z partnerem, rodziną i przyjaciółmi. To fundament, na którym można budować swoją przyszłość. Po kilku tygodniach kwarantanny nikt nie chce oglądać samotnie kolejnego filmu lub spektaklu online. Izolacja i ograniczenie kontaktów towarzyskich sprawiły, że single zajrzeli w głąb siebie i przyjrzeli się swoim pragnieniom i potrzebom, a są nimi poczucie bliskości z drugą osobą, rozmowa z nią, wsparcie i akceptacja.

– W dobie koronawirusa ludzie stali się bardziej wrażliwi, autentyczni i świadomi siebie. Bardziej skupiają się na drugim człowieku i chcą budować ciepły związek oparty na uczuciu, zrozumieniu i wsparciu. Słyszę to codziennie podczas rozmów z moimi klientami. Homeoffice sprawił, że osoby żyjące bez pary uświadomiły sobie, jak bardzo istotne są prawdziwe, bliskie relacje. Gdy zamykają komputer, pragną mieć u swego boku równorzędnego partnera, z którym będą mogli wspólnie pójść na spacer, spędzić wieczór, snuć plany na przyszłość i rozwijać się. Samotność, która daje pseudo-wolność, przestała być trendy – mówi Agata Igras, dyrektor zarządzająca Berkeley International Poland.

Jak znaleźć miłość w czasach zarazy?

Single są już znudzeni i rozczarowani randkowaniem w ciemno, z którego nic nie wynika. Trudno znaleźć osobę, z którą można budować autentyczną relację, patrząc tylko na często „podrasowane” zdjęcie w aplikacji randkowej. Iluzja idealnego partnera pryska już po pierwszym spotkaniu… Berkeley International tym się różni od portali i aplikacji randkowych, że oferuje bardzo spersonalizowane usługi, dopasowane do indywidualnych potrzeb klientów.

Nasi profesjonalni hearthunterzy najpierw osobiście poznają swoich klientów podczas indywidualnej rozmowy – ich życiowe cele, potrzeby, wartości, marzenia i oczekiwania wobec drugiej osoby, a dopiero na podstawie szczegółowej analizy dobierają im partnerów. Najbardziej pasujących do siebie połówek szukamy nie tylko w Polsce, ale i za granicą. To żaden problem, gdyż  Berkeley International ma swoje biura w kilkunastu miastach na całym świecie, od Londynu i Paryża, po Nowy Jork i Melbourne – dodaje Agata Igras.

Kwarantanna utrudnia randkowanie, ale na szczęście nie uniemożliwia. Można pójść na spacer do parku lub porozmawiać za pośrednictwem różnych komunikatorów. FaceTime, Skype czy Zoom pozwalają na odrobinę prywatności i mnóstwo kreatywności. Będzie trochę inaczej niż fizyczne przebywanie w tej samej przestrzeni, ale można nawet powiedzieć, że dzięki tym nietypowym warunkom randka będzie oryginalna, a na pewno stworzy możliwości, by lepiej poznać tę drugą osobę i umówić się na kolejną, oczywiście z zachowaniem „przepisowego” dystansu.