Jest refundacja ważnego leku na raka piersi!

Ministerstwo Zdrowia ogłosiło dziś długo oczekiwane decyzje zwiększające dostęp do skutecznego i bezpiecznego leczenia raka piersi. Wprowadzenie dwóch wcześniej nierefundowanych terapii HER-2 ujemnego raka piersi oraz rozszerzenie wskazań refundacyjnych dla pertuzumabu to zmiany o skali bez precedensu w ostatnich latach, a głównym bohaterem tych decyzji jest wiceminister zdrowia, który od kilku miesięcy prowadził ze środowiskiem pacjentów życzliwy dialog na partnerskich zasadach.

W kwietniu br. osiem organizacji pacjenckich wspierających pacjentki z rakiem piersi wystosowało list do Pana Ministra Macieja Miłkowskiego w sprawie konieczności zwiększenia dostępu do leczenia raka piersi. Grupa była silna, pogląd wspólny, ponieważ sytuacja również wyjątkowa. Od dawna nie nastąpiło zwiększenie dostępności do skutecznych terapii w tym wskazaniu. Nie można oczywiście mówić, że wydarzyło się nic, ponieważ już za niewiele ponad miesiąc będziemy mieli w Polsce nowe rozwiązania organizacyjne – Breast Units – jednak dystans dzielący schemat leczenia refundowanego przez NFZ do międzynarodowych standardów był narastającym problemem.

Pan Minister był bardzo otwarty na rozmowy. Spotykaliśmy się trzykrotnie w kolejnych miesiącach, prowadząc życzliwy dialog, dla którego punktem wyjścia było przedstawienie sytuacji chorych. Kiedy rozpoczynaliśmy dyskusję nie mogłyśmy marzyć, że refundacja nowych terapii będzie tak szeroka. Spodziewaliśmy się, jak to często bywa, zawężenia wskazań refundacyjnych nie mających uzasadnienia klinicznego. Nic takiego się nie stało. Co więcej, jako przejaw pacjentocentryzmu jest traktujemy zabezpieczenie potrzeb chorych, które rozpoczęły terapię finansowaną z innych środków niż publiczne.

Ostatnie tygodnie to również bezprecedensowy zryw społeczny – tysięcy kobiet zmagających się z rakiem piersi oraz ich bliskich. To niezbity dowód, że nadzór społeczny oraz zainteresowanie opinii publicznej może mieć decydujące znaczenie dla kształtu systemu ochrony zdrowia. Mam nadzieję, że będzie to impuls, który sprawi, że nasze społeczeństwo częściej będzie interesować się tą dziedziną.

To nie jest tak, że dzisiaj dowiedzieliśmy się o rozwiązaniu wszystkich problemów pacjentek z rakiem piersi. Po pierwsze, czekamy na zapewnienie możliwości leczenia na poziomie ośrodków – zwiększenie wartości kontraktów w już istniejących programach lekowych, przeprowadzenie postepowań przetargowych. Po drugie, jest jeszcze wiele terapii i setki chorych, które pomimo dzisiejszych wiadomości pozostaną bez opcji leczenia, a ich prawo do opieki zgodnej z aktualną wiedzą medyczną pozostaje naruszane. Dzisiaj jednak zrobiliśmy wielki krok, który ma swoich bohaterów.