Jak radzić sobie z wygórowanymi oczekiwaniami?

Rodzic stający na rzęsach, żeby dziecko spędziło swoje wymarzone ferie, ale wyjazd rozpoczął się od wzajemnych pretensji? Święta zakończone kłótnią i rozczarowaniem, bo nie odbyły się według idealnego planu? To codzienność wielu domów. Jednak stres rodzicielski dopada nie tylko opiekunów, ale też dzieci, które bardzo często są zrozpaczone tym, że nie spełniają oczekiwań. 

Badanie przeprowadzone przez University of Michigan wykazało, że jeden na pięciu rodziców uważa, że ​​poziom stresu w okresie świątecznym negatywnie wpływa na radość dziecka z tego okresu. Dlaczego to na dzieciach odbija się przedświąteczny lek? Czerpią go całymi garściami od rodziców, którzy w świątecznej zawierusze mocno koncentrują się na dodatkowych działaniach jak np. sprzątanie, zakupy przy jednoczesnym zadbaniu o domowy budżet, a także troską nie tylko o tę „idealną” atmosferę, ale też w czasach niepewności pandemicznej o zdrowie wszystkich członków rodziny.

Rodzice starają się, żeby ten czas był wyjątkowy, spędzony wspólnie, z jak najmniejszą liczbą problemów. Jednak droga do tych spokojnych kilku dni bardzo często wiąże się z ogromnym wysiłkiem, na które dziecko nie jest przygotowane. Do tego to właśnie dzieci najczęściej obawiają się, że nie wpiszą się w ten wyidealizowany obraz i czują lęk przed tym, że zostaną osądzone. To nie tylko burzy radość, ale często też paraliżuje – podkreśla Karolina Borek, psychoterapeutka Risify.pl, startupu umożliwiającego podjęcie indywidualnej psychoterapii bez wychodzenia z domu.  

Karolina Borek dodaje: – Święta mamy już za sobą, ale za pasem kolejne wspólne aktywności. Ferie zimowe, kolejne święta, wakacje i tak w kółko. Stres rodzicielski, który wiąże się z chęcią zapewnienia całej rodzinie dobrego czasu, wpływa na dzieci, ale również na dorosłych. Są zmęczeni, zanim zrobią pierwsze kilometry na stoku i łatwo ich rozdrażnić, choćby tym, że ich pociecha nie wykazuje odpowiedniego – ich zdaniem – entuzjazmu.

Zapomniana sztuka – rozmowa

Jak przekonują eksperci, zbyt wyidealizowane oczekiwania mają swój początek w braku komunikacji. Badanie Uniwersytetu Michigan wykazało, że rodziny, które wróciły do tej podstawowej zdawałoby się czynnosci jaką jest rozmowa, unikały większości stresujących sytuacji. Omawianie planów, strategii związanych ze świętami czy wakacjami, a także modyfikowanie wieloletnich tradycji na podstawie rzeczywistych potrzeb członków rodziny „rozbrajało” już na wstępie wiele ewentualnych pól konfliktu.  W trakcie takiej narady ważne jest też, aby każdy uczestnik wziął na siebie jakąś część zadań. Uniknie się wtedy sytuacji, że tylko jedna osoba, a jak wynika to z amerykańskich badań – głównie jest to matka, będzie narażona na stres organizacyjny, który przeniesie na innych członków rodziny.

Stres rodzicielski – dziecko nie wie jak się bronić

Jak zaznacza Karolina Borek stres rodzicielski to jednak zdecydowanie bardziej złożony problem i nie ogranicza się tylko do zapewnienia dzieciom idealnych świąt czy wakacji. 

– Rodzice z reguły dziecko stawiają na pierwszym miejscu. W wielu sytuacjach jest to stan nieuświadomiony, ale każde kolejne działanie ma w jakiś sposób wpływać na komfort życia dziecka. Bardzo łatwo wpaść w lawinę myśli: „a co będzie gdy…” zachorujemy, stracimy pracę, zepsujemy relację z partnerem. Prędzej czy później ten lęk przeniesiemy na dziecko, które ma prawo nie mieć jeszcze wytworzonych mechanizmów obronnych – opisuje psychoterapeutka z Risify.pl.

Szacuje się, że w Polsce z depresją musi zmagać się między 20%, a nawet 40% nastolatków, którzy nie ukończyli jeszcze 18 roku życia. Twardych danych nie ma, ale według badania CBOS z listopada 2021 roku już 17% ludzi do 25% życia przyznało się do kryzysu depresyjnego. Wynik całej populacji? 11%. Zmęczony rodzic czasami wpada też w pułapkę asymetrii relacji. To przecież on ciągle coś dziecku daje, to on zapewnia bezpieczeństwo, to on jest przewodnikiem. – Czy możemy się zatem mocno dziwić, że w stresującej sytuacji pojawia się rozczarowanie niewystarczająco – zdaniem rodzica – okazanej wdzięczności? Brak wcześniejszej komunikacji może być jednak dla dziecka szokiem, bo przecież nie zawsze musi sobie zdawać sprawę z wysiłku rodziców. Znowu więc nakręca się spirala oskarżeń czy poczucie niespełniania oczekiwań – komentuje Borek.

Rodzicu zadbaj o siebie

Sytuacji, w których to rodzic jest narażony na stres, jest więcej. To może być choćby zwykłe przemęczenie i brak czasu na regeneracje spowodowane ciągłą potrzebą brania odpowiedzialności i czujności za dziecko. Rodzic może być też zmęczony „dobrymi radami” i presją otoczenia, ale jednocześnie odczuwać brak wsparcia i osamotnienie. Często pojawiają się wyrzuty sumienia, że rodzic nie jest wystarczająco dobry, co rzadko bywa zgodne z prawdą. Czasami to też i dziecko przekracza granice, które przecież i rodzic posiada. – W takich sytuacja nie pomaga brak odpowiednich wzorców z przeszłości. Rodzice często nie mają też odpowiedniej wiedzy teoretycznej. Niestety medialny przekaz płynący z cukierkowych seriali czy prasy kolorowej też wypacza wizję „normalnej” rodziny. Prawdziwe życie jest przecież pełne problemów, które należy rozwiązywać. I choć Ameryki nie odkrywam, to jednak warto podkreślać, że zapominamy o tym, że najlepiej pokonywać je wspólnie – przekonuje psychoterapeutka z Risify.pl.

Jak jeszcze radzić sobie ze stresem wynikającym ze wzajemnych relacji? Amerykańskie rodziny biorące udział w badaniu Uniwersytetu Michigan nie mają większych wątpliwości. Stwierdziły, że najskuteczniejszymi sposobami walki ze stresem jest pozwolenie sobie na spędzanie czasu w samotności (71%), słuchanie muzyki (55%) i ćwiczenia (46%). Niekiedy nie pozostaje jednak nic innego jak udanie się po poradę do specjalisty, bo zawczasu otrzymana pomoc może bardzo szybko poprawić komfort życia zarówno dzieci jak i rodziców.