Dobra forma to większa efektywność

Zdrowy i szczęśliwy pracownik to ograniczenie kosztów spowodowanych nieobecnością z powodu choroby, większa wydajność zespołu i lepsze wyniki firmy. Jednym ze sposobów na wsparcie formy zespołu jest minisiłownia, którą można stworzyć nawet w niewielkim biurze.

Eksperci wskazują, że wiele osób cierpi na chroniczne zmęczenie, mimo, że dba o higienę snu i stara się utrzymywać zdrowy tryb życia. Instytyt Gallupa ze Stanów Zjednoczonych podkreśla, że silne przemęczenie w pracy odbiera siły do działania – czterech na pięciu menedżerów charakteryzuje się niską efektywnością.

Statystyki są alarmujące: to żółte światło nie tylko dla pracowników, ale także dla pracodawców, którzy powinni zwrócić uwagę na stan zdrowia swoich pracowników.

– Zaangażowanie się w poprawę zdrowia i formy pracowników to nie tylko objaw troski o zespół, ale także dbałość o finanse firmy – uważa Florian Liba, fizjoterapeuta, ekspert marki Physa firmy expondo. – Pracownik w dobrej formie rzadziej choruje, nieczęsto korzysta ze zwolnień lekarskich, jest bardziej efektywny. To w bezpośredni sposób przekłada się na lepsze wyniki, poprawę wydajności i poprawę efektywności kosztowej pracy – dodaje.

Wellness jako inwestycja

Profesor ekonomii Daniel Sgroi w swoim badaniu wykazał, że szczęśliwy pracownik jest aż 20% bardziej produktywny. Na zadowolenie z pracy składa się wiele różnych czynników: wynagrodzenie, zgrany, sympatyczny zespół, dni urlopowe i atmosfera w miejscu pracy.

Jak podaje raport „The European Health and Fitness Market 2018” Deloitte, 2 na 3 osoby odstresowują się dzięki aktywności fizycznej. Ważne jest wyposażenie biura, ale także infrastruktura umożliwiająca wykonanie krótkich, aktywnych przerw w pracy.

– Ergonomiczny fotel i monitor komputera ustawiony na odpowiedniej wysokości pomogą zadbać o właściwą postawę, ale nie wyeliminują zagrożeń związanych z siedzącym trybem pracy. By zadbać o kręgosłup, wzrok i poprawić koncentrację, warto co kilkadziesiąt minut wstać i wykonać kilka ćwiczeń. Najwyżej oceniani w rankingach pracodawcy, tacy jak: Google, Misrosoft czy Unilever, oprócz sal typu chillroom urządzają w swoich biurach minisiłownie – to mądra inwestycja, która zwraca się po wielokroć: miejsce pracy jest bardziej atrakcyjne, pracownicy korzystają z przerw w zdrowy, aktywny sposób, dbają o swoje zdrowie i tym samym – efektywność zespołu – uważa Florian Liba.

Jak zauważa Florian Liba, do stworzenia biurowej siłowni wystarczy niewielka pusta przestrzeń i kilka podstawowych sprzętów sportowych. Z tego typu rozwiązania korzysta coraz więcej firm: od start-upów aż po największe korporacje. Wszystko dzięki najmłodszym aktywnym zawodowo pokoleniom – generacji Y i X. Pew Research Center podkreśla, że milennialsi i “Iksy”, czyli pokolenia urodzone po 1984 roku, wyjątkowo chętnie korzystają z firmowych programów wellness.

Recepta na efektywność

– Podczas ćwiczeń w organizmie wytwarzają się endorfiny, tzw. “hormony szczęścia” odpowiedzialne za dobre samopoczucie. Nawet niewielki wysiłek fizyczny działa odstresowująco i pozwala odciąć się od codziennych zmartwień i obowiązków. Osoby aktywne czują się pewniej i atrakcyjniej, a co najważniejsze, dzięki ruchowi odzyskują energię i zapał do dalszych działań. Do wysiłku można zachęcić także poprzez grywalizację, np. organizując comiesięczne zawody poszczególnych teamów i przygotowując spersonalizowane sportowe stroje. Świetne rozwiązanie to regularne wizyty masażysty, fizjoterapeuty czy trenera personalnego, który poprowadzi ćwiczenia idealne dla osób spędzających wiele godzin przy biurku – komentuje Florian Liba.