Bezpieczny rok szkolny

Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało szczegółowe wytyczne dla szkół o bezpiecznych i higienicznych warunkach nauki: dystans, dezynfekcja, higiena, noszenie maseczek w przestrzeniach wspólnych, wietrzenie!

– To oczywiście podstawa, jednak my lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, po raz kolejny apelujemy zarówno do rodziców o jak najszybsze zaszczepienie swoich dzieci, jak i nauczycieli oraz pracowników placówek oświatowych, którzy dotychczas nie zdecydowali się na zaszczepienie przeciwko COVID-19. Pamiętajmy szczepienia są jedyną szansą na pokonanie epidemii! – podkreśla Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.   

Według ogólnych zaleceń MEN dezynfekcja sal lekcyjnych jest konieczna przed i po zajęciach (mycie powierzchni detergentem lub dezynfekcja środkiem dezynfekującym). Higiena dotyczy częstego mycia i dezynfekcji rąk, zasłaniania ust i nosa chusteczką podczas kichania i kaszlu, unikania dotykania oczu, nosa i ust. Przed, po, w trakcie zajęć, przerw, a także w dni wolne od zajęć należy wietrzyć sale. Nadal obowiązuje zachowanie dystansu społecznego (minimalna odległość między osobami: 1,5 m) oraz stosowanie maseczek ochronnych (w przestrzeniach wspólnych, gdy nie można zachować dystansu).

– Zaleceń szczegółowych jest znacznie więcej, jednak sama ostrożność i unikanie ryzykownych zachowań nie wystarczy. My, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, z całych sił rekomendujemy szczepienia przeciw       COVID-19. Wszystkim, a teraz przed rokiem szkolnym szczególnie pracownikom szkół oraz uczniom w określonych grupach wiekowych (obecnie przeciw COVID-19 szczepione mogą być dzieci starsze i nastolatkowie – w wieku od 12 do 18 lat oraz oczywiście osoby pełnoletnie). Dlaczego jest to tak ważne? Powodów jest kilka. Jeśli chodzi o młodzież, ona również choruje na COVID-19. Najbardziej zagrożone ciężkim przebiegiem i powikłaniami są dzieci obciążone innymi ciężkimi chorobami. Z doświadczeń wiemy, że również w najmłodszej grupie wiekowej dochodzi do zgonówmówi Bożena Janicka.

Według danych amerykańskich, u jednego na tysiąc dzieci, które przeszły COVID-19, rozwija się wieloukładowy zespół zapalny (PIMS). Jego pierwsze objawy pojawiają się od dwóch do ośmiu tygodni po zakażeniu, z reguły jest to wysoka gorączka, którą trudno obniżyć lekami. Pojawia się przeczulica, dziecko jest osłabione, podsypiające, cierpiące. Dochodzą wysypki, zapalenie spojówek, czerwień wargowa, silne bóle brzucha, wymioty, biegunki. Może również wystąpić zapalenie płuc, niewydolność nerek, aseptyczne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie mięśnia sercowego, a nawet udar niedokrwienny czy objawy niewydolności krążenia ze wstrząsem. Przebieg tej choroby bywa dramatyczny, nigdy wcześniej nie widzieliśmy w krótkim czasie tylu dzieci, u których występują tak silne i tak gwałtowne zaburzenia krążenia zagrażające życiu.

– Rodzice najbardziej obawiają się reakcji poszczepiennych, ale jeśli chodzi o preparat przeciwko CIVID-19 to reakcje po szczepieniu u dzieci są podobne do tych, które obserwuje się u dorosłych. Co ważne – występują one znacznie rzadziej niż u dorosłych. Postępowanie w takiej sytuacji jest takie samo jak u dorosłych, to znaczy ewentualne podawanie preparatów paracetamolu mówi Bożena Janicka.

Prezes PPOZ uspokaja, że szczepionka była badana wśród dzieci i jest dla nich bezpieczna.

– Jest już możliwość zaszczepienia dzieci od  12 rok życia. Śledząc naukowe ustalenia mamy pewność, że osiągnięcie populacyjnej odporności nie będzie możliwe bez zaszczepienia jeszcze młodszych, poniżej 12. roku życia. Dlaczego jest to tak ważne? Dzieci są wszędobylskie. Szkoła, koledzy, podwórko… Mogą przywlec wirusa do domu, gdzie są rodzice, schorowani dziadkowie, albo jeszcze młodsze rodzeństwo (dla maluszków na razie nie ma szczepionek). Jeśli nie chcemy żeby wirus krążył w populacji, to należy objąć szczepieniem wszystkie możliwe grupy! Rodzice! Nauczyciele! Pracownicy szkół! Bądźmy odpowiedzialni za siebie i innych. Jeśli macie wątpliwości, słuchajcie ekspertów. Nie dajcie się zwieźć wyssanym z palca, nie potwierdzonym naukowo opiniom antyszczepionkowców, które mogą doprowadzić do tego, że w XXI wieku – przy tak świetnie rozwiniętej medycynie – groźny wirus pokona ludzkość!ostrzega Bożena Janicka.