Życie seksualne po raku

Pacjent z nowotworem może, a nawet powinien uprawiać seks, nawet jeśli choroba jest tak ciężka, że ta sfera życia jest poważnie utrudniona – przekonują specjaliści.

Choroba nowotworowa narusza równowagę na wielu poziomach życia każdego człowieka, w tym również na poziomie seksualnym. W pierwszym okresie leczenia i konieczności skonfrontowania się z nową rzeczywistością, najczęściej sfera seksualności schodzi na dalszy plan. Szczególnie, że bywa, iż na skutek choroby nowotworowej stosunek płciowy nie jest możliwy. Dlatego warto nauczyć się innych sposobów dawania przyjemności sobie i partnerowi.

Dla chorych w takiej sytuacji specjaliści z Centrum Onkologii w Warszawie we współpracy z Fundacją „Tam i z powrotem” przygotowali specjalne poradniki. „Nie odmawiaj sobie tego tylko dlatego, że w twoim życiu nastąpiły niezależne od ciebie zmiany. Na bliskość fizyczną warto jednak patrzeć nie tylko przez pryzmat aktu seksualnego, ale przede wszystkim poprzez czułość, pocałunek, przytulenie, łagodność. Przytulanie i dotyk też dają przyjemność, a oprócz tego wzmacniają poczucie własnej wartości” – podkreślają autorzy poradnika.
Przekonują, że metody leczenia nowotworów w zasadzie nigdy nie wpływają na zdolność odczuwania przyjemności z dotyku – nie niszczą nerwów ani mięśni odpowiedzialnych za osiąganie orgazmu (wyjątkiem są te metody terapii, które wpływają na niektóre obszary mózgu i kręgosłupa). Utrata pożądania w trakcie leczenia może natomiast wynikać z lęku i depresji. Nierzadko ma też podłoże fizjologiczne, np. nudności, zmęczenie, ból, zmiany hormonalne.

Kłopoty po operacjach

Niektóre rodzaje leczenia np. operacje miednicy, radioterapia lub hormonoterapia mogą zmieniać wielkość i elastyczność pochwy lub jej prawidłowe nawilżenie. Histerektomia całkowita (usunięcie całej macicy, niekiedy wraz z jajnikami i jajowodami) czy radykalna (usunięcie macicy oraz górnej części pochwy i okolicznych węzłów chłonnych) nie powinna wprawdzie wpływać na zdolność do odczuwania przyjemności z seksu, jednak część pacjentek po takim zabiegu ma kłopot ze swoją kobiecością.

Specjaliści przekonują, że satysfakcjonujące życie seksualne jest możliwe nawet po cystektomii (usunięcie pęcherza) czy resekcji brzuszno-kroczowej (koniecznej często przy nowotworze okrężnicy). Zaleca się wtedy stosowanie lubrykantów, czy zmianę pozycji przy współżyciu. W przypadku bardziej radykalnych zabiegów (np. całkowitego wytrzewienia miednicy) możliwa jest rekonstrukcja pochwy, pozwalająca zachować funkcje seksualne.

U mężczyzn niektóre chirurgiczne metody leczenia nowotworów (m.in. prostatektomia, cystektomia, resekcja brzuszno-kroczowa, wytrzewienie miednicy) mogą powodować zaburzenia erekcji. W poradniku można znaleźć wskazówki, co powinni robić, a czego unikać pacjenci po tych zabiegach, jeśli chcą prowadzić życie seksualne.

Skutki radioterapii

Duży wpływ na życie seksualne kobiety ma radioterapia, podczas której lub po jej zakończeniu pacjentka może odczuwać ból pochwy. Po leczeniu może dochodzić do zrostów, które mogą skrócić i zwęzić ujście pochwy, co znacząco wpływa na jakość stosunku płciowego. W takim przypadku zaleca się regularne używanie przez pewien czas tzw. rozszerzacza pochwy, co pozwala nie tylko na uprawianie seksu, ale zapewnia także komfort przy kontrolnych wizytach ginekologicznych.Z kolei u mężczyzn napromienianie, uszkadza tętnice doprowadzające krew do ciał jamistych prącia, co może być powodem zaburzeń erekcji. Podczas procesu gojenia dojść może do bliznowacenia, co utrudnia pełną erekcję.

Chemioterapia komplikuje seks tylko czasowo

Także chemioterapia ma działania uboczne np. dolegliwości żołądkowe czy ogólne osłabienie, co skutkuje spadkiem libido i brakiem ochoty na igraszki w łóżku. Do tego utrata włosów, zmniejszenie masy ciała, a w niektórych przypadkach konieczność noszenia cewnika sprawiają, że chory czuje się mniej atrakcyjny. Najczęściej jednak te problemy mijają po zakończeniu leczenia.Nieprzemijającym skutkiem ubocznym chemioterapii jest natomiast przedwczesna menopauza, której objawy bywają bardziej dotkliwe niż te przy fizjologicznej menopauzie.

Nie zawsze powrót do intymności jest łatwy i to z wielu powodów, nie tylko fizycznych – twierdzą specjaliści. Zdarza się, że choroba psuje relacje pomiędzy partnerami. Powodem niepodjęcia pożycia intymnego bywa też brak wiedzy, czy i kiedy można rozpocząć współżycie, dlatego tak ważną rolę odgrywa edukacja pacjentów w tej sferze życia.

„Niestety, zbyt często jeszcze problem seksualności pacjentów onkologicznych jest bagatelizowany. Lekarze oczekują, że pacjent sam rozpocznie rozmowę na ten temat, a pacjent z różnych względów m.in. wstydu nie zadaje pytań.  Dlatego warto, aby to lekarz potrafił na te tematy rozmawiać. Przede wszystkim jednak, żeby widział sens w podejmowaniu takich tematów z pacjentem – zwraca uwagę dr Mariola Kosowicz, kierownik Zakładu Psychoonkologii w Centrum Onkologii w Warszawie.

Specjalistka przekonuje, że warto każdemu choremu uświadomić, iż problemy z życiem seksualnym dotyczą każdego, nawet zdrowego człowieka, i że przy mądrym postępowaniu można do tej sfery życia wrócić. „Ważne, aby nie zakładać, czego pacjent potrzebuje, ale stworzyć mu przestrzeń do poruszenia tak delikatnego problemu jakim jest intymność” – dodaje psychoonkolog.