Zaakceptuj swoje blizny

Brytyjska fotografka stworzyła niezwykły projekt, którym chce pokazać, że blizny, jakie powstały w wyniku chorób czy wypadków nie powinny być powodem do wstydu lub kompleksów.

Sophie Mayenne sfotografowała kobiety i mężczyzn, którzy przez lata ukrywali swoje blizny  wstydząc się ich. „W pewnym sensie rozumiem to, bo blizny przyciągają wzrok ludzi i często prowokują również wiele niestosownych pytań. Ale chciałam ośmielić uczestników akcji, szczególnie kobiety, do tego, aby nie bały się pokazywać własnego ciała i były z niego dumne. Udział w projekcie miał im pomóc w przełamaniu własnych lęków i strachu przed oceną ze strony innych – tłumaczy Sophie Mayenne. Fotografka podkreśla, że w projekcie „Behind The Scars” wzięli udział zwykli ludzie. – Nie chciałam na swoich zdjęciach gwiazd czy celebrytów. Pracując jako fotograf, zawsze inspirowałam się surowymi i niedotkniętymi retuszem zdjęciami. Takie fotografie najlepiej odzwierciedlają inność oraz naturalne piękno – dodała artystka w rozmowie z mediami.

Każdy z nich ma swoją osobistą historię, z którą żył i która go ukształtowała. Fotografka ma nadzieję, że jej zdjęcia będą dla nich swego rodzaju terapią, która pozwoli im uporać się z negatywnymi emocjami dotyczącymi swojego ciała i pozwolą je zaakceptować.

Blizna Isabelli powstała podczas pożaru domu w 2015 roku. Mówi, że choć jej blizny i tkanki blizn wciąż się zmieniają, nigdy nie czuła się „piękniejsza”.

Grace  swoją bliznę na brzuchu i wgniecenie w głowie od operacji mózgu traktuje jako zbiór oznaczeń i wspomnień, które nauczyła się kochać.

Agnes w wieku siedmiu lat przeżyła eksplozję gazu, która pozostawiła jej blizny na twarzy. Od tego czasu przeszła 27 operacji rekonstrukcyjnych, ale mówi, że od zawsze dobrze sobie radziła z bliznami.

Chloe zaczęła się ciąć w wieku 13 lat. Blizny nauczyła się akceptować po tym, jak chirurdzy plastyczni powiedzieli, że nie dadzą rady ich zmniejszyć. Wyjaśniła, że jedyne, co może zrobić, to „tak bardzo pokochać swoje blizny”, że negatywne związki, jakie z nimi ma „powoli znikają”.

Mercy została spalona w pożarze, który był akt przemocy domowej. Teraz swoje blizny nazywa „najcenniejszą i najdroższą biżuterią”, którą posiada i ma nadzieję, że dzieląc się nimi, pomoże innym kobietom.

Adèle „zyskała” te blizny po kilku operacjach przeszczepu kości, które lekarz przeprowadził pobierając kawałki kości na przeszczepy, w celu leczenia raka kości.

U Mai zdiagnozowano Epidermolysis Bullosa (EB) (pęcherzowe oddzielanie się naskórka) w wieku zaledwie 18 miesięcy. Choroba powoduje, że skóra jest bardzo krucha i pod wpływem nawet niewielkich urazów tworzą się pęcherze. Maya mówi, że choć EB będzie zawsze częścią jej życia, nigdy nie pozwoli by nią zawładnęła.

Źródło: Daily Mail