Wyprzedź sepsę – ochroń swoje dziecko!

Wbrew temu co się powszechnie uważa nawet 80% przypadków zakażeń powodujących sepsę występuje w warunkach pozaszpitalnych. Ponadto w jednakowym stopniu mogą one dotyczyć dorosłych, jak i dzieci. Współczynnik umieralności na sepsę w Polsce jest wyższy od zagrożeń wynikłych z powodu głównych schorzeń nowotworowych i zawału serca.

W 2017 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyjęła rezolucję w sprawie sepsy, uznając ją za priorytetowy globalny problem zdrowotny. Według szacunków WHO, na świecie umiera corocznie z powodu sepsy co najmniej 6 – 8 milionów osób.  Liczba przypadków sepsy wynosi w naszym kraju co najmniej 50 000 rocznie. Tak wysokie wskaźniki śmiertelności wynikają z faktu, że sepsa jest niezwykle groźnym zakażeniem ogólnym, w przebiegu którego dochodzi do niewydolności wielu ważnych dla życia narządów, takich jak nerki, wątroba, serce i płuca. Ciężka sepsa rozwija się bardzo gwałtownie i może doprowadzić do zgonu w ciągu kilku godzin.

Sepsa nie jest chorobą. To zespół objawów towarzyszących silnemu zakażeniu organizmu drobnoustrojami. Rzadziej są to grzyby lub wirusy; z reguły sepsę wywołują zakażenia bakteryjne. W warunkach pozaszpitalnych najczęściej są to zakażenia pneumokokami (Streptococcus pneumoniae), pałeczką hemofilną typu B (Haemophilus influenzae typu B) oraz meningokokami (Neisseria meningitidis).

Zakażenia meningokokowe może nie są częste (w 2017 roku w Polsce zdiagnozowano 204 przypadki), ale najgroźniejsze ze wszystkich wymienionych wyżej. Meningokoki wywołują inwazyjną chorobę meningokową – w ponad 80% jej przypadków występuje sepsa. Atak bakterii następuje błyskawicznie i zaledwie w ciągu 24h może spowodować zgon lub kalectwo. Są to m.in. uszkodzenia mózgu wywołane zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, martwica skóry kończyn – palców i całych rąk bądź nóg, wymagająca amputacji. 1 osoba na 5 zapadających na inwazyjną chorobę mieningokokową umiera a 1 na 3 doświadcza trwałych uszkodzeń zdrowia.

Choć sepsę wywołać może każde zakażenie, to jednym z najgroźniejszych są zakażenia meningokokowe. Bo sepsa, szczególnie u dzieci, powstaje głównie w przebiegu zakażeń pozaszpitalnych. Sepsa meningokokowa przebiega gwałtownie, grozi śmiercią lub kalectwem. Przyjmuje się, że każde opóźnienie rozpoznania sepsy o godzinę zwiększa ryzyko śmierci o 8 proc. Ale współczesna medycyna wie jak zapobiegać i leczyć zakażenia wywołane przez meningokoki. Należy tylko na czas podjąć działania profilaktyczne i lecznicze. – mówi prof. dr hab. Andrzej Kübler z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Głośne w mediach przypadki sepsy u dzieci, czy ogólnie zdrowych żołnierzy i studentów, były w większości spowodowane przez meningokoki. Ofiarami ataku tych bakterii są osoby przebywające w zamkniętych społecznościach, z obniżoną odpornością lub takie, u których układ odpornościowy nie jest sprawny lub po prostu nie zdążył nabrać pełnej sprawności. A więc także najmłodsi: najczęściej ofiarami inwazyjnej choroby meningokokowej są dzieci do 5-go roku życia.

Przed bakterią meningokokową trudno jest tych najmłodszych uchronić, ponieważ ok. 10% społeczeństwa jest jej naturalnymi nosicielami, a w środowiskach zamkniętych, takich jak żłobki lub przedszkola, może być ich nawet 80%. Naturalnym środowiskiem występowania meningokoków jest błona śluzowa nosa i gardła wyłącznie człowieka. W związku z tym zarazić się jest niezwykle łatwo, ponieważ bakterie przenoszą się drogą kropelkową, np. poprzez kaszel i kichanie, ale również poprzez picie z jednej butelki, używanie wspólnych sztućców czy pocałunek.

Istnieje 12 typów meningokoków, ale to 5 z nich odpowiada za aż 95 proc. wszystkich zakażeń. Epidemiologia IChM różni się w zależności od kraju. W Polsce meningokoki typu B odpowiadają za większość zachorowań w całym społeczeństwie (68 proc.) i za ponad 80 proc. przypadków w grupie dzieci w 1. roku życia.

W przypadku zakażenia meningokokowego bardzo istotny  jest czas reakcji. W ciągu 24 godzin może ono doprowadzić do śmierci pacjenta.Natychmiastowa reakcja jest więc kluczowa dla ratowania zdrowia i życia chorego. Niestety, zakażenie meningokokami trudno jest szybko i jednoznacznie zdiagnozować, ponieważ jego pierwsze objawy są mało charakterystyczne. Gorączka, wymioty, brak apetytu, ogólne rozbicie – przypominają objawy typowej grypy lub przeziębienia i mogą w łatwy sposób być mylnie odczytane.

Rozpoznanie sepy jest trudne, bo nie ma swoistych wskaźników laboratoryjnych i oparte jest głównie na obserwacji zmian czynności organizmu podczas zakażenia. U dziecka nagłe zmiany zachowania, pogorszenie kontaktu, złe samopoczucie, szybki oddech i bicie serca, gorączka lub poczucie zimna, spocona skóra i nagła wysypka to objawy alarmowe (tzw.: „red flag”) nakazujące poszukiwanie kwalifikowanej pomocy medycznej.” – mówi prof. Kübler.

Program Szczepień Ochronnych w Polsce stopniowo uzupełniany jest o szczepienia dające ochronę dzieciom przed konsekwencjami najgroźniejszych zakażeń bakteryjnych.

Od 2007 roku obowiązkowe jest szczepienie przeciwko Haemophilus Influenzae typu B (HIB); od 2017r – również Streptococcus pneumoniae (dwoinka zapalenia płuc). Szczepienia przeciw meningokokom (Neisseria meningitis) są w kalendarzu zalecane.

Jest szczepionka, którą zalecamy zwłaszcza niemowlętom dzieciom do 2. roku życia, bo one są szczególnie narażone na inwazyjną chorobę wywołaną przez meningokoki. W Polsce szczepionka jest zalecana, choć walczymy, by wpisać ją do kalendarza szczepień. Zrobili to Brytyjczycy i Francuzi– tłumaczy dr n. med. Alicja Karney z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. – „A inwazyjna choroba meningokokowa stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów z powodu wielu powikłań. Jest to choroba o najszybszym przebiegu i największej śmiertelności. Najbardziej niebezpieczna sytuacja jest wtedy, gdy zakażenie przebiega pod postacią sepsy lub sepsy ze wstrząsem.

Zdając sobie sprawę z tego zagrożenia latem tego roku miasto Kielce zaoferowało swoim najmłodszym mieszkańcom bezpłatne szczepienia przeciwko meningokokom typu B.