Warszawiaku, sprawdź, czy nie masz astmy

Kaszlesz lub masz duszności, a do tego mieszkasz w mieście, gdzie często pojawia się smog? Sprawdź, czy nie masz astmy lub POChP. Już 25 września na Płytę Desantu w Warszawie przyjedzie spirobus, czyli mobilne centrum diagnostyczne, w którym można będzie wykonać bezpłatną spirometrię.

Badania przesiewowe to część akcji ekologicznej „czysta przestrzeń – wspólna sprawa”, którą w Warszawie organizuje firma Kärcher. Partneruje jej miasto.

Do stolicy przyjedzie spirobus

Wczesne rozpoznanie astmy lub POChP pozwala na wdrożenie odpowiedniego leczenia i kontrolę choroby. Niestety, nie zawsze trafiamy w porę do lekarza, często ignorując pierwsze objawy, takie jak: duszności, kaszel czy ucisk w klatce piersiowej. Teraz jednak pojawia się okazja, aby sprawdzić kondycję swojego układu oddechowego, zwłaszcza przed jesienią, kiedy nad stolicę znów może wrócić smog.

Już w najbliższy wtorek na bulwary Wisły (ul. Solec 8) przyjedzie spirobus, czyli nowoczesne mobilne centrum diagnostyczne, w którym technicy medyczni wykonywać będą bezpłatną spirometrię. To proste i bezbolesne badanie pozwala sprawdzić czynność płuc. Wystarczy tylko dmuchnąć w specjalny ustnik.

Z badań spirometrycznych, jakie umożliwi firma Kärcher, będzie mógł skorzystać każdy mieszkaniec stolicy, ale także przyjezdni. Niewymagane jest skierowanie od lekarza, ani umówienie się. Decyduje kolejność przyjścia. Spirometria jest bezpłatna. Nie ma też potrzeby przygotowania się. Badania wykonywane będą od godz. 10 do 18.

Spirometrię warto wykonać – przekonują organizatorzy. Powód? Zanieczyszczenia powietrza, smog, a także obecność w przestrzeni miejskiej pyłów PM10 i PM2,5 pochodzących z wtórnej emisji, czyli np. ścierania się opon czy transportu odpadów budowlanych, zwiększa ryzyko rozwoju chorób płuc, w tym schorzeń przewlekłych jak astma. Zaostrza także alergie.

Dziś według badań na astmę choruje 4 miliony Polaków, z czego aż 2 miliony mogą nie być tego świadome! Rzadziej diagnozowane POChP dotyka natomiast już prawie 2 milionów osób. – Badanie jest okazją, żeby upewnić się, czy wszystko z naszym układem oddechowym jest w porządku. Mając wynik możemy pójść do lekarza i go skonsultować – mówi Magdalena Kwoka z działu marketingu firmy Kärcher, która organizuje akcję.

Nawet, jeśli nie mamy niepokojących objawów, zbadajmy się, tak dla pewności. Wczesna diagnoza może uratować nam życie – zachęca. Do uczestnictwa w badaniach organizatorzy namawiają przede wszystkim osoby z tzw. grupy ryzyka, tj. palaczy, alergików, osoby w podeszłym wieku, osoby z nadwagą, a także chorujące na atopowe zapalenie skóry.

Pokażą dzieciom smog, a dorosłym, jak się przed nim uchronić

Ale badania w spirobusie to nie jedyne, co przygotowali organizatorzy akcji „czysta przestrzeń-wspólna sprawa”. Przez cały dzień, we współpracy ze stołecznym ratuszem, na Bulwarze Flotylli Wiślanej prowadzone będą warsztaty ekologiczne dla dzieci.

Najmłodsi będą mogli pod okiem naukowców wykonać eko-eksperymenty i dowiedzieć się, np. skąd się bierze smog, jak wyglądają zanieczyszczenia oraz z czego składa się powietrze, którym oddychamy. Warsztaty są otwarte dla każdego dziecka. Wezmą w nich udział także dzieci z okolicznych przedszkoli i szkół podstawowych.

Uczestnikom wydarzenia rozdawane będą także maseczki antysmogowe oraz specjalny poradnik dla mieszkańców, z którego będzie można dowiedzieć się m.in. jak każdego dnia troszczyć się o środowisko, jak zachować się w obliczu smogu i innych zanieczyszczeń.

Wysprzątają bulwar Wisły

Jednocześnie z akcją edukacyjną prowadzona będzie także wielka akcja sprzątania Bulwaru Flotylli Wiślanej. Już od godz. 7 na deptaku pracować będzie 7 nowoczesnych maszyn komunalnych, specjalnie sprowadzonych na akcję do stolicy. Maszyny będą usuwać m.in. plamy z jedzenia, zeschnięte gumy do żucia, ograniczą także poprzez sprzątanie ilość pyłów z wtórnej emisji PM10 i PM2,5.

– Mieszkańcy będą mogli zobaczyć, w jaki sposób dziś można usuwać z przestrzeni miejskiej zabrudzenia i groźne pyły. Będą mogli także na własne oczy przekonać się, skąd się takie zabrudzenia biorą oraz jak trudno jest je usunąć. Jesteśmy przekonani, że taka nietypowa lekcja da wielu osobom do myślenia i sprawi, że staniemy się bardziej odpowiedzialni spacerując, bawiąc się czy wypoczywając w takich miejscach – mówi.