Polka na czele ISPOR

Katarzyna Pogorzelczyk, doktorantka w Katedrze i Klinice Medycyny Ratunkowej GUMed została prezydentem ISPOR Student Chapter Poland (ISPOR S.C. Poland) – organizacji zrzeszającej zainteresowanych farmakoekonomiką naukowców, pracowników akademickich i klinicznych oraz studentów. W organizacji działa obecnie ponad 120 państw członkowskich, w tym Polska.

Poniżej publikujemy wywiad z Katarzyną Pogorzelczyk, którą przeprowadził Łukasz Szulc.

Skąd zainteresowanie farmakoekonomiką?

Cała historia rozpoczęła się na naszej Uczelni. Właśnie tu podczas studiów drugiego stopnia na kierunku zdrowie publiczne po raz pierwszy spotkałam się z farmakoekonomiką. Wszystko za sprawą dr Ewy Bandurskiej z Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej i realizowanych przez nią przedmiotów powiązanych z tą dziedziną naukową. Szybko przybierające w swojej mocy zainteresowanie tym tematem poskutkowało pierwszymi konferencjami, wystąpieniami, pracą magisterską oraz publikacjami, a nawet działającym nieustannie Studenckim Kołem Naukowym, którego mam przyjemność być przewodniczącą. Farmakoekonomika jest dalej dużą zagadką i przede wszystkim wyzwaniem! Dlatego też bardzo się cieszę mając możliwość realizacji swoich planów oraz projektów na studiach trzeciego stopnia. Planów nie tylko tych połączonych z ekonomiką zdrowia.

Jaki cel stawia sobie organizacja, której Pani przewodniczy?

 ISPOR (również polskie oddziały – ISPOR Poland oraz ISPOR S.C. Poland) to organizacja, której celem jest upowszechnianie szerokiej puli możliwości – korzystania z wiedzy teoretycznej jak i praktycznych rozwiązań – które oferuje farmakoekonomika. Łączy się to jednocześnie z promowaniem wszelkich inicjatyw stojących za dalszym rozwojem tej nowej dyscypliny naukowej. Ponadto staramy się by wyniki badań naukowych z zakresu farmakoekonomiki przyczyniły się przede wszystkim do pewnych zmian, do zapewnienia sprawiedliwego oraz – co najważniejsze – efektywnego korzystania z zasobów, które kojarzone są z opieką zdrowotną. Dumnie mogę stwierdzić, iż przewodniczenie oddziałowi polskiemu jak i mianowanie mnie do głównej jednostki naszej organizacji jaką jest ISPOR President Council stanowi wielkie wyróżnienie.

W jaki sposób farmakoekonomika łączy się z szeroko rozumianą ochroną zdrowia?

Jest to przede wszystkim współpraca grupy naukowej działającej w dyscyplinie farmakoekonomiki z podmiotami publicznymi i niepublicznymi stanowiącymi o jakości udzielanych usług medycznych, tj.: instytucje ubezpieczeń zdrowotnych, kliniki, szpitale, podmioty skupione w rynku farmaceutycznym, agencje rządowe czy też administracja publiczna. Działania te przejawiają się w identyfikacji ważnych zagadnień stanowiących o specyficznych lub też rzadkich procedurach medycznych, opracowaniach ekspertyz dotyczących farmakoekonomiki jak i oceny efektywności leczenia.

Jakich zagadnień będzie dotyczył doktorat, który obecnie Pani przygotowuje?

Oczywiście wykorzystania analiz farmakoekonomicznych! Gdzie? W medycynie ratunkowej. Pragnę przeprowadzić badanie, które przyczyni się do zmian czy też w pewnym sensie uświadomi społeczeństwo o ciągle funkcjonującym bardzo istotnym problemie – małym stopniu eksploatacji aparatury AED w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia w warunkach pozaspzitalnych. Skupiam się tu na analizie farmaekoekonomicznej wykorzystania aparatur automatycznego defibrylatora zewnętrznego w województwie pomorskim – to tak w bardzo dużym skrócie! Mam nadzieję, że mi się to powiedzie!

Dodatkowo muszę podkreślić, że sukces utworzenia ISPOR S.C. Poland, a tym samym możliwość dalszej pracy oraz rozwoju zawdzięczam wszystkim osobom skupionym w kręgu organizacji. Bardzo dziękuję Łukaszowi Dybalskiemu, mojemu zastępcy (Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu), Weronice Ciećko, podobnie jak i ja – doktorantce GUMed, dr Ewie Bandurskiej oraz dr Marzenie Zarzecznej-Baran (Zakład Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej GUMed) oraz przede wszystkim, opiekunowi grupy – wiceministrowi Marcinowi Czechowi – za mobilizację, wsparcie, a także chęć do dalszej pracy.

Źródło: GUMed