Pięć kroków: jak pokonać kompleksy

Kompleksy to cechy, których w sobie nie lubimy i nie akceptujemy. Pojawiają się wówczas, gdy zbyt duże znaczenie przypisujemy poszczególnym elementom naszego wyglądu czy charakteru lub kiedy stawiamy sobie wysokie wymagania, których (według nas samych) nie spełniamy. Na ich podstawie kreujemy zaburzone i zaniżone poczucie własnej wartości, co w efekcie często przyczynia się do spadku jakości życia, a nawet ograniczenia spotkań towarzyskich czy całkowitego wycofania się z kontaktów społecznych. Gdzie znajduje się źródło problemu i w jaki sposób możemy skutecznie z nim walczyć?

W przypadku pojawienia się kompleksów możemy zareagować na dwa sposoby – podporządkować się lub walczyć z naszymi „niedociągnięciami”.

Wszystko rozpoczyna się w naszych głowach. Jeżeli trochę dłużej zastanowimy się nad elementami, których u siebie nie lubimy, szybko zrozumiemy, że bardzo łatwo możemy pokonać nasze kompleksy – niezależnie od tego, czy dotyczącą one naszego wyglądu czy charakteru. Tak naprawdę, wystarczy tylko chcieć, bo wszelkie ograniczenia rozpoczynają się tam, gdzie kończy się nasza samoakceptacja. Dlatego powinnyśmy nabrać dystansu do tych elementów naszego wyglądu lub charakteru, których u siebie nie akceptujemy, ponieważ pomoże nam to skutecznie zmierzyć się z problemem. Każda z nas ma wiele do zaoferowania światu, a trwanie w kompleksach „zabija” naszą aktywność, kreatywność i chęć działania – mówi Sylwia Michalczewska, psycholog w Centrum Medycznym Damiana

Jak polubić samą siebie?

Samoakceptacja to najważniejszy element w pokonywaniu własnych słabości i kompleksów. Jeżeli realnie chcemy pozbyć się negatywnego myślenia, powinnyśmy zastosować się do pięciu prostych zasad, które pozwolą nam polubić samą siebie:

  • Nie porównujmy się z innymi – wysoka brunetka, wiecznie uśmiechnięta szatynka czy piegowata blondynka? Nie musimy dążyć do nieosiągalnego ideału, żeby czuć się pięknie i kobieco. Każda z nas jest wyjątkowa – warto z tą myślą rozpoczynać każdy, nowy dzień.
  • Znajdźmy czas dla siebie – wiele kompleksów pojawia się wówczas, kiedy natłok obowiązków sprawia, że nie posiadamy czasu na realizację własnych planów, pasji i marzeń. Ta sytuacja dystansuje nas do innych kobiet, które nie mają oporów przed „zdrowym egoizmem”, poświęcając wolną chwilę na wizytę u kosmetyczki lub spontaniczny wyjazd w gronie najbliższych. Dlatego znajdźmy czas na relaksujący masaż, wizytę u fryzjera czy zakupy z przyjaciółką. Pamiętajmy, że życie nie składa się wyłącznie z obowiązków!
  • Budujmy pewność siebie – nie skupiajmy się na swoich wadach, lecz podkreślajmy zalety. To one stanowią naszą kartę przetargową np. w życiu zawodowym, gdzie czujemy, że młodsze koleżanki „depczą nam po piętach”. To przecież po naszej stronie znajdują się: doświadczenie, umiejętność przewidywania konsekwencji, dojrzałość emocjonalna, konsekwencja w działaniach i poglądach czy odporność na stres.
  • Pokochajmy siebie – ciało stanowi podstawowe źródło naszych kompleksów. „Jestem za gruba, jestem za niska, mam za długi nos, nie lubię swoich piegów!”. Warto pamiętać, że ideały nie istnieją, a nam, jeżeli polubimy swoje ciało, zdecydowanie łatwiej będzie pogodzić się z wszelkimi niedoskonałościami.
  • Nie zaprzeczajmy komplementom – „Świetna koszula! W zielonym Ci do twarzy!”, „Sama nie wiem, zresztą kupiłam ją z promocji”. Ile razy w taki właśnie sposób reagowałyśmy na komplementy? Następnym razem, po prostu powiedzmy prawdę: „Dziękuję! Uwielbiam tę koszulę – jest idealna na lato!”.

Te proste zasady pozwolą nam szybko wrócić do emocjonalnej formy.