Jak sobie radzić z przesileniem wiosennym

mw

Senność, apatia, zmęczenie, huśtawka nastrojów, problemy z zasypianiem. Początek wiosny nie dla wszystkich jest łatwy. Jak sobie radzić z przesileniem wiosennym?

Długotrwała zima sprzyja osłabieniu kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Organizmowi nie służy przebywanie w zamkniętych, ogrzewanych pomieszczeniach. Brakuje naturalnego światła, ruchu, świeżego powietrza, a przede wszystkim urozmaiconej diety. Niedobór witamin i mikroelementów objawia się nie tylko apatią, ale także wypadaniem włosów, łamliwością paznokci i suchością skóry.

– Wiosna to czas na nadrobienie zaległości „dietetycznych”. Śmiało możemy zacząć od założenia domowej uprawy kiełków z dostępnych nasion, np. lucerny, rzodkiewki, czy popularnej przed Wielkanocą rzeżuchy. Kiełki to bogate źródło witamin z grupy B, A, C, E oraz składników mineralnych: magnezu, potasu, cynku, wapnia, fosforu – wymieniają lekarze PPOZ.

Magnez (zawarty także w kakao, gorzkiej czekoladzie, czy kaszy gryczanej) pomaga zwalczyć stres, natomiast cynk (jest też w rybach i pestkach dyni) poprawia stan włosów i paznokci. Bardzo ważne miejsce w codziennej diecie powinny zajmować warzywa i owoce. Można ich zjadać nieograniczoną ilość (wzmacniająco na organizm działają obfitujące w witaminę C: kapusta, ogórki kiszone, kiwi, cytrusy).

–Mówiąc o optymalnej diecie nie wolno zapominać o regularności spożywanych posiłków (5 razy dziennie o określonej godzinie). Nie wychodzimy z domu bez zjedzenia śniadania, a do pracy czy szkoły zabieramy ze sobą drugie śniadanie. Może to być jogurt, kanapka z sałatą. Unikajmy słodyczy, fast foodów, chipsów. Nie zawierają nic, oprócz pustych kalorii i tłuszczów. Pamiętajmy też o nawadnianiu organizmu. Zaleca się wypijanie dziennie nawet dwóch litrów wody, najlepiej niskozmineralizowanej lub źródlanej. Można też popijać herbatki owocowe lub zieloną herbatę – radzą lekarze PPOZ.

Zdrowie jedzenie musi być ściśle związane ze zdrowym i aktywnym trybem życia. Śpimy co najmniej 8 godzin dziennie (najlepiej w przewietrzonym wcześniej pomieszczeniu). Dłuższe, słoneczne dni zachęcają do częstszego przebywania na świeżym powietrzu.

– Łapmy każdy promyk wiosennego słońca. Zacznijmy od spacerów. Wystarczy pół godziny dziennie. Słońce stymuluje pracę przysadki – gruczołu produkującego serotoninę, która pomaga walczyć ze stresem i przygnębieniem. Wzmacnia także układ odpornościowy całego organizmu. Zmęczenie fizyczne niweluje zmęczenie psychiczne. Ruch sprzyja usuwaniu toksyn, pobudza układ krążenia, zwiększa produkcję hormonów, w tym endorfin (hormonów szczęścia). Z wiosennym przesileniem można walczyć i to skutecznie. Wystarczą chęci. Dobry sen, właściwa dieta, regularny ruch i niezawodne słońce! – radzą lekarze PPOZ.