Cyfrowe zmęczenie oczu

Ekrany towarzyszą nam w pracy, życiu towarzyskim, a nawet stały się formą codziennego relaksu. Tymczasem jak wynika z badań aż 88 proc. osób pracujących z komputerem, smartfonem czy korzystających z telewizorów cierpi na cyfrowe zmęczenie oczu, które może prowadzić do różnego rodzaju dolegliwości.

Jak podają naukowcy, wpatrywanie się w ekran przez dłuższy czas skutkuje takimi problemami jak: zaburzenia koncentracji, zmęczenie, dyskomfort oczu i bóle głowy. Wynikają one z dużego wysiłku jaki oczy, a dokładniej mięśnie rzęskowe odpowiedzialne za wyostrzenie obrazu z bliska, muszą podejmować, aby widzieć wyraźnie wszystko, co wyświetla się na ekranach. Ponadto, ludzkie oko,
by utrzymać prawidłowe nawilżenie, mruga od 15 do 20 razy na minutę. Intensywne wpatrywanie się w monitory powoduje natomiast, że mrugamy rzadziej. Już po dwóch godzinach może to prowadzić do suchości i zaczerwienienia oczu, a tym samym dyskomfortu. Szkodliwe jest też emitowane przez gadżety światło niebieskie, a jego nadmierna ekspozycja zaburza cykl dobowy w efekcie powodując problemy ze snem. Wszystkie te czynniki prowadzą do zespołu zaburzeń określanego przez Amerykańskie Stowarzyszenie Optometrii jako cyfrowe zmęczenie wzroku. Może ono powodować również utrzymujące się przez dłuższy czas nieostre widzenie, niebezpieczne dla codziennego funkcjonowania.
Dbanie o oczy w czasach smartfonów

 

Ochrona oczu zaczyna się od uświadomienia sobie, że cyfrowe zmęczenie wzroku jest realnym problemem wpływającym na nasze samopoczucie. Pierwszym krokiem, by mu zapobiec powinno być ograniczenie, a nawet rezygnacja z korzystania z urządzeń cyfrowych w czasie wolnym.
W dzisiejszych czasach, gdy monitory obecne są niemal wszędzie nie jest to łatwe, aby pozwolić swoim oczom na prawidłowe funkcjonowanie należy stosować opracowaną w USA metodę 20-20-20. Mówi ona o tym, by co około 20 minut zrobić sobie przerwę na 20 sekund i spojrzeć na obiekt oddalony co najmniej 20 stóp (czyli 6 metrów).